Bartosz Cichocki, ambasador RP na Ukrainie, krytycznie wypowiedział się w mediach społecznościowych o braku zwrotu kijowskiego kościoła zabranego katolikom przez władze sowieckie.

W niedzielę na twitterowym koncie magazynu Business Ukraine zamieszczono zdjęcie podświetlonej fasady kijowskiego kościoła pw. św. Mikołaja. Ta neogotycka świątynia uważana za jedną wizytówek Kijowa została przed 110 laty zbudowana przez miejscowych Polaków. W czasach ZSRR odebrano ją katolikom i do dzisiaj jej właścicielem jest ukraińskie ministerstwo kultury. Pomimo starań prawowitym właścicielom nie udało się odzyskać swojej własności. Obecnie w kościele mieści się „sala organowa” a nabożeństwa odbywają się gościnnie. Wpis Business Ukraine krytycznie skomentował Bartosz Cichocki.

„Cóż, światło dzienne pokazuje zupełnie inny widok z krzyżami odciętymi od wież i fasadą pokrytą pęknięciami. 28 lat po upadku Związku Radzieckiego świątynia nadal służy jako sala koncertowa muzyki organowej, a ministerstwo kultury Ukrainy respektuje kradzież bolszewików” – napisał Cichocki.

W maju br. ukraińskie media informowały o tym, że z fasady kościoła św. Mikołaja odpadł kawałek elewacji o wadze około 100 kilogramów. Kamień spadł tuż przy wejściu do świątyni. „To nie pierwszy taki przypadek. Od pięciu lat posługuję w kościele św. Mikołaja i mogę zaświadczyć, że co roku jego stan się pogarsza.” – mówił wówczas ks. Andrzej Rak, proboszcz parafii korzystającej z kościoła. Duchowny zwracał uwagę, że stan budowli zaczął zagrażać parafianom i przechodniom. W sierpniu br. Obozrevatel określał stan kościoła jako „krytyczny”.

Właściciel kościoła św. Mikołaja, czyli ukraińskie państwo, skąpi pieniędzy na jego renowację. W tegorocznym budżecie ministerstwa kultury na budynek przeznaczono zaledwie 80 tys. hrywien (nieco ponad 10 tys. złotych), podczas gdy tylko na uzupełnianie bieżących ubytków potrzeba kilka milionów hrywien.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że analogiczna sytuacja dotyczy kościoła pw. św. Marii Magdaleny we Lwowie. Tam także mieści się sala organowa, a właściciel, którym jest miasto, nie chce oddać świątyni katolikom.

Temat zwrotu obu kościołów był m.in. podniesiony przez Andrzeja Dudę w rozmowach ze stroną ukraińską w grudniu 2015 roku.

Kresy.pl / twitter.com / oblaci.pl / obozrevatel.com / gazeta.ua / polskieradio24.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    franciszekk :

    Aaaa… na elewacji polskiej szkoły we Lwowie rada miasta Lwowa powiesiła popiersie jednego z najkrwawszych rzeźników Polaków w ramach tzw. pogłębiania „braterstwa” i dobrosąsiedzkich stosunków państwowych!
    Oto przykład działania w.g. zasad cywilizacji turańskiej (prof. Feliks Koneczny – Cywilizacje)!
    Na taki prymitywny i perfidny CYNIZM nie odważyliby się nawet Rosjanie!
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Szko%C5%82a_%C5%9Arednia_nr_10_we_Lwowie