Rosyjskie MSZ opublikowało w czwartek swoją odpowiedź na stanowisko USA w kwestii rosyjskich propozycji nowego ładu bezpieczeństwa w Europie.

Jak podaje Interfax, rosyjska pisemna odpowiedź na stanowisko USA w kwestii rosyjskich propozycji nowego ładu bezpieczeństwa w Europie została w czwartek opublikowana na stronie internetowej rosyjskiego MSZ. Wcześniej w czwartek przekazano ją ambasadorowi USA Johnowi Sullivanowi.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rosja powtórzyła w tym dokumencie wyrażane wcześniej stanowisko, że w przypadku braku gotowości strony amerykańskiej do uzgodnienia „stanowczych, prawnie wiążących gwarancji bezpieczeństwa”, Rosja „będzie zmuszona odpowiedzieć, m.in. poprzez wdrożenie środków o charakterze wojskowo-technicznym”.

Strona rosyjska podkreśliła, że priorytetowo traktuje swoje żądanie wstrzymania rozszerzania NATO, wycofania obietnicy przyjęcia do NATO Gruzji i Ukrainy, powstrzymania się przez NATO od tworzenia baz wojskowych na terytoriach państwa dawnego ZSRR nie będących członkami Sojuszu, a także „przywrócenia zdolności wojskowych, w tym uderzeniowych, oraz infrastruktury NATO do stanu z 1997 roku”.

Zdaniem MSZ Rosji USA zignorowały pakiet rosyjskich propozycji, wybierając z nich „wygodne” dla siebie tematy, które następnie „przekręcono w kierunku tworzenia korzyści dla USA i ich sojuszników”. W rosyjskim dokumencie wyrażono wątpliwość, czy Waszyngtonowi rzeczywiście zależy na „poprawie sytuacji w obszarze bezpieczeństwa w Europie”.

Portal Interia pisze, powołując się na agencję RIA, że w rosyjskiej odpowiedzi wymieniono też warunki wstępne deeskalacji sytuacji wokół Ukrainy. Ma to być wstrzymanie dostaw broni na Ukrainę, wycofanie broni już dostarczonej oraz dostosowanie się Kijowa do porozumień mińskich. Innym postawionym warunkiem ma być wycofanie wszystkich sił amerykańskich z Europy Środkowo-Wschodniej.

Rosja zaprzeczyła też, że dokonuje lub planuje inwazję na Ukrainę. Oskarżanie ją o to uznano za próbę wywierania presji na Moskwę.

W połowie grudnia rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych opublikowało projekt porozumienia pomiędzy Rosją a USA, dotyczącego gwarancji bezpieczeństwa. Według agencji Tass, dokument zawiera osiem artykułów i obejmuje główne aspekty takich wzajemnych gwarancji.

Według dokumentu, obie strony miałyby powstrzymać się od wykorzystywania terytoriów innych krajów w celu przegotowania lub przeprowadzenia ataku przeciwko sobie nawzajem lub innych działań, które wpłynęłyby na podstawowe interesy bezpieczeństwa drugiej strony. Najpewniej odnosi się to do takich działań USA, jak instalowanie elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i w Rumunii.

Jak podała na początku lutego agencja Bloomberg, administracja prezydenta USA Joe Bidena jest gotowa do rozmów z Rosją na temat inspekcji amerykańskich baz obrony przeciwrakietowej Aegis Ashore. Chodzi o bazę w Redzikowie w Polsce, a także w Deveselu w Rumunii. Bloomberg powołuje się na źródła, znające kulisy dyskusji w tej sprawie. Według nich, Biały Dom przekazał Kremlowi, że jest skłonny zacząć rozmowy o dopuszczenia inspektorów na teren baz w Polsce i Rumunii. W ten sposób, Moskwa miałaby się przekonać, że nie ma tam rakiet systemu Tomahawk.

Rosja od USA w ramach projektu umowy o wzajemnych gwarancjach bezpieczeństwa oczekuje też zablokowania rozszerzania NATO na wschód, w tym na Ukrainę, niezakładanie baz wojskowych w Europie Wschodniej i Azji Środkowej. Pod koniec stycznia rosyjskie MSZ poinformowało, że gwarancje bezpieczeństwa, obejmują postanowienia zobowiązujące siły NATO do opuszczenia Rumunii i Bułgarii.

Kresy.pl / interfax.ru / interia.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz