Rosja odmownie odniosła się do wniosku podkomisji smoleńskiej o zrekonstruowanie wraku Tu-154M bez przewożenia go do Polski.

Rosja nie zgodziła się na rekonstrukcję wraku samolotu Tu-154M ze szczątków znajdujących się w Smoleńsku – ujawniła we wtorek rzeczniczka podkomisji smoleńskiej Marta Palonek.



„Informujemy, że w związku z wystąpieniem z marca bieżącego roku Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego do strony rosyjskiej o możliwość dokonania w Smoleńsku rekonstrukcji wraku strona rosyjska odpowiedziała odmownie” – napisała podkomisja w komunikacie przesłanym Polskiej Agencji Prasowej.

Rosjanie odpowiedzieli na wniosek podkomisji jeszcze w maju br. Strona rosyjska odpisała, że niemożliwa jest „rekonstrukcja samolotu z odłamków, zebranych na miejscu zdarzenia bez ich naruszenia, zmiany ich wyglądu i cech szczególnych”.

„Stanowisko strony rosyjskiej świadczy o złej woli lub absolutnym braku kompetencji w zakresie badania katastrof lotniczych” – skomentowała podkomisja przypominając, że według instrukcji Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) rekonstrukcja samolotu jest „niezwykle istotna i pomocna” w wyjaśnianiu przyczyn katastrof lotniczych. Odrzucono także twierdzenia strony rosyjskiej, jakoby rekonstrukcja zagrażałaby elementom wraku.

„Stanowisko strony rosyjskiej potwierdza diagnozę zawartą w raporcie Rady Europy, porównującą działania Federacji Rosyjskiej do zachowań ZSRR w sprawie ludobójstwa katyńskiego i nazywa je wprost działaniami noszącymi znamiona prowokacji” – napisano w komunikacie.

Wrak polskiego samolotu Tu-154M, który 10. kwietnia 2010 roku rozbił się pod Smoleńskiem, znajduje się wciąż w blaszanym baraku na płycie lotniska w Smoleńsku. Rosja twierdzi, że odda Polsce wrak dopiero po zakończeniu własnego śledztwa w sprawie katastrofy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Odbyła się ostatnia ekshumacja ofiary katastrofy smoleńskiej

Kresy.pl / PAP

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz