Znany kompozytor Krzesimir Dębski uważa, że rządzący Ukrainą gloryfikując zbrodniarzy z UPA przejmują odpowiedzialność za ich zbrodnie.

W poniedziałek, w przeddzień 75. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu, na antenie TVP Info gościł Krzesimir Dębski, znany kompozytor, autor książki „Nic nie jest w porządku. Wołyń – moja rodzinna historia”, którego rodzina pochodzi z Wołynia. Jego rodzice poznali się podczas ataku UPA na kościół w rodzinnym Kisielinie 11 lipca 1943 roku.



Podczas rozmowy kompozytor odniósł się m.in. do słów prezesa Towarzystwa Ukraińskiego Grzegorza Kuprianowicza, który podczas wizyty prezydenta Ukrainy w Sahryniu, w czasie, gdy prezydent Andrzej Duda oddawał hołd Polakom pomordowanym podczas ludobójstwa na Wołyniu, powiedział, że w Sahryniu doszło zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionej przez żołnierzy polskiego podziemia.

„Ta zbrodnia przeciwko ludzkości popełniona została przez członków narodu polskiego – partyzantów Armii Krajowej będących żołnierzami podziemnego państwa polskiego” – mówił Kuprianowicz.

PRZECZYTAJ: Poroszenko w Sahryniu i Gończym Brodzie. Ukraina tworzy „anty-Wołyń” [+VIDEO]

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dębski nie ukrywał, że tego typu kłamliwe wypowiedzi bulwersują go. – To jest fałszowanie historii – powiedział.

Artysta odniósł się również do gloryfikowania zbrodniarzy z OUN – UPA przez ukraińskie władze. Jego zdaniem, rządzący Ukrainą swoim zachowaniem biorą odpowiedzialność za rzeź wołyńską:

– Obecne państwo, gloryfikując tych zbrodniarzy, którzy byli autorami radykalnego nacjonalizmu, który miał na celu wymordowanie wszystkich obcych na ziemi ukraińskiej, to przejmuje odpowiedzialność za tę całą zbrodnię.

Przeczytaj: Krzesimir Dębski: Ukraińcy sami się podkładają rosyjskiej propagandzie szerząc kult UPA

Wcześniej Dębski zwrócił uwagę, że na początku 1944 roku UPA liczyło, według różnych źródeł, 60–100 tysięcy żołnierzy i był to „mały procent narodu ukraińskiego”. Jednak mimo to, Ukraina oficjalnie uznaje ich dziś za bohaterów.

Czytaj także: Krzesimir Dębski: „Zbrodnie popełnione przez UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej są spychane do kąta niepamięci”

Głos zabrała także Ewa Siemaszko, badaczka zbrodni ludobójstwa wołyńskiego. Podkreśliła, że Petro Poroszenko podczas wizyty w Sahryniu zapowiedział, że będą ekshumacje szczątków Polaków na Ukrainie, ale zajmą się nimi ukraińscy specjaliści. Jej zdaniem, chodzi o wyeliminowanie Polaków z tego procesu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w niedzielę, w czasie gdy prezydent Andrzej Duda przebywał na Wołyniu oddając hołd ofiarom banderowskiego ludobójstwa, prezydent Poroszenko ostentacyjnie przyjechał do Sahrynia, gdzie w marcu 1944 roku oddziały polskiego podziemia zabiły co najmniej 200 Ukraińców i odsłonił pomnik ofiar wzniesiony w tym miejscu 10 lat temu. Towarzyszyły mu tłumy Ukraińców przywiezionych autokarami przez granicę oraz przedstawiciele mniejszości ukraińskiej w Polsce. W trakcie uroczystości kilkukrotnie wznoszono banderowskie pozdrowienie „Sława Ukrajini – herojam sława!” (Chwała Ukrainie – chwała bohaterom).

Na nagraniach z niedzielnych ukraińskich uroczystości w Sahryniu na Lubelszczyźnie, po oficjalnej części uroczystości Poroszenko wmieszał się w tłum uczestników zgromadzenia i rozmawiał m.in. z Kuprianowiczem i prezesem Związku Ukraińców w Polsce Piotrem Tymą. Ten ostatni dziękował ukraińskiemu prezydentowi za to, że Ukraina zaczęła prowadzić nową politykę odnośnie historii. „Oczekujemy, że w tej polityce będzie miejsce na tradycję i specyfikę Ukraińców pogranicza” – mówił szef ZUwP wspominając o znanych Ukraińcach wywodzących się z ziemi chełmskiej i przemyskiej. „Jesteśmy gotowi do ofensywy, żeby te sprawy wynieść na wyższy poziom” – zapewniał Poroszenkę Tyma, wymieniając w tym kontekście „sprawy miejsc pochówku żołnierzy URL” oraz miejsca związane z historią XVI-XVII wieku. Ukraiński prezydent odpowiedział, że wydał już w tej prawie odpowiednie polecenia ambasadorowi Ukrainy w Polsce, wicepremierowi Rozence i wiceszefowi swojej kancelarii. „Nic nas więcej nie rozdzieli, żadna granica” – mówił Poroszenko przedstawicielom ukraińskiej mniejszości, zapewniając ją o swoim wsparciu.

Wojewody lubelski Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie doniesienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstw znieważenia narodu polskiego oraz zaprzeczania zbrodniom ukraińskich nacjonalistów w trakcie niedzielnej uroczystości przez prezesa Towarzystwa Ukraińskiego. Ukraińska ambasada odrzuca zarzuty wojewody, który uznał niedzielną uroczystość z udziałem prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki w Sahryniu za „prowokację i hucpę”. Oświadcza, że wydarzenie to było uczczeniem pamięci ofiar wojny, spełnieniem chrześcijańskiego obowiązku i jako takie nie może być uważane za prowokację. Nie zgadza się też, by uczestnikom wydarzenia nazywać „ukraińskimi nacjonalistami”. Ambasada Ukrainy nie odniosła się jednak do sedna sprawy, czyli wypowiedzi Kuprianowicza.

TVP.info / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

16 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Wolyn1943 :

    Poziom gloryfikacji ludobójców na Ukrainie nie ma żadnego znaczenia. Zbrodnia pozostaje zbrodnią i państwo ukraińskie przejmuje tę spuściznę, czy władzom w Kijowie się to podoba czy też nie. Odium odpowiedzialności za to ludobójstwo spada na potomków i tak długo będzie im ciążyć, dopóki się z niego nie rozliczą! Wycieranie sobie gęby „chrześcijańskimi wartościami” oraz odwoływanie się do nauk Jana Pawła II, przy jednoczesnym zakazie prawa do chrześcijańskich pochówków bestialsko pomordowanych Polaków, to szczyt ukraińskiej obłudy i hipokryzji! Szkoda, że tak wielu w Polsce daje się na tę, dość specyficzną „miłość bliźniego” w wydaniu ukraińskim, nabierać…

    • uvara :

      @Wolyn1943 Do tego te wieczne zasłanianie się wyświechtanym frazesem o nieupolitycznianiu sporu (bo trzecia siła tylko czyha!) i pobożne życzenie znalezienia wspólnego stanowiska, co w mniemaniu strony ukraińskiej sprowadza się do przyjęcia ich wersji wydarzeń, że na Wołyniu doszło do konfliktu polsko-ukraińskiego i obie strony są jednakowo winne. Niestety w obliczu bierności i apeasmentu naszych władz, przy poparciu USA i innych możnych tego świata, ukraińska wersja już niedługo może zostać uznana za tą prawdziwą.

    • Gaetano :

      @Wolyn1943 Zgadza się. Zatem w tym przypadku nie można się zgodzić z K. Dębskim. Tak jak z używaniem określenia „naród ukr.”, choć nie ma teraz sensu ponownie tego tematu rozwijać. Takie rozliczenie, na które, realnie patrząc, nie ma co liczyć, należy naturalnie rozpatrywać również w kategoriach finansowych. Oczywiście jeżeli ten sztuczny twór, żart historii przetrwa. Natomiast „chrześcijańskie wartości” w wersji ukrów oraz przywoływanie co rusz JP2 widać przy najdrobniejszej, nadarzającej się okazji. Jest o tym mowa w satanistyczno-banderowskim „manifeście oun” z czerwca 1990 r., ale też widoczne jest to u neobanderowskiego kreta, ryjącego na tym forum, niejakiego zbigniewa, którego w niepojęty sposób toleruje Admin, względnie Redakcja.