Samolot pasażerski typu An-148 zniknął z radarów wkrótce po starcie z moskiewskiego lotniska Domodiedowo. Wiadomo już, że doszło do katastrofy.

Jak podaje agencja informacyjna RIA Nowosti, samolot Saratowskich Awialinii lecący z Moskwy do Orska zniknął z radarów wkrótce po starcie z Domodiedowa około godziny 14.20 czasu moskiewskiego. Ekipy ratownicze poruszające się dwoma helikopterami Mi-7 zlokalizowały miejsce kastrofy około godziny 16 czasu moskiewskiego. Szczątki samolotu odnaleziono w rejonie ramieńskim w obwodzie moskiewskim.

Na pokładzie dwusilnikowego samolotu znajdowało się 65 pasażerów i 6 członków załogi. W miejscu katastrofy zjawiło się 7 brygad Centrum Medycyny Katastrof. Wiadomo już, że nikt nie przeżył upadku samolotu. Na miejscu jest już gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiow, obwodowy dowódca Gwardii Rosyjskiej Wasilij Głotow. Udał się tam przewodniczący Komitetu Śledczego Aleksandr Bastrykin. Prezydent Władimir Putin przekazał już kondolencje rodzinom ofiar. Wydał też polecenie powołania specjalnej rządowej komisji, która ma zbadać przyczyny katastrofy. W Saratowie powołano sztab operacyjny, który ma koordynować wszelkie działania na miejscu katastrofy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na razie brak jakichkolwiek informacji na temat przyczyn katastrofy. Rosyjska poczta zdementowała pogłoskę jakoby samolot pasażerski zderzył się z pocztowym helikopterem. Rozbita maszyna była stosunkowo nowa. An-148 został wyprodukowany siedem lat temu. Służba kontroli transportu – Rostransnadzor zapowiedziała natychmiastowe podjęcie działań w Saratowskich Awialinijach.

ria.ru/tvrain.ru/life.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz