Po ogłoszeniu przez prezydenta Rosji częściowej mobilizacji, władze Łotwy zapowiedziały, że nie będą pozwalały przekraczać granicę Rosjanom chcącym uniknąć poboru.

Informację taką minister spraw zagranicznych Łotwy Edgars Rinkēvičs przekazał na Twitterze. Jak napisał – „Putin ogłosił „częściową” mobilizację i aneksję części Ukrainy. Nie możemy poddać się jego szantażowi, lecz pomagać Ukrainie jak tylko potrafimy. Rosja jest dziś tak groźna dla Europy i pokoju światowego jak nazistowskie Niemcy były w zeszłym stuleciu”.

 

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Łotwa, wraz z innymi krajami bałtyckimi, już parę miesięcy temu zaprzestała wydawania obywatelom Rosji wiz turystycznych. We wrześniu trzy państwa bałtyckie przestały wpuszczać Rosjan nawet w celach tranzytowych. Do ich decyzji przyłączyła się także Polska.

W środę rano prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że na wniosek ministerstwa obrony podpisał dekret o częściowej mobilizacji. Tłumaczył, że ma to na celu ochronę Rosji, jej suwerenności i integralności terytorialnej. Zaznaczył też, że wojska rosyjskie działają „na linii kontaktowej”, ciągnącej się na ponad 1000 km i przeciwstawiają się de facto „całej machinie wojennej kolektywnego Zachodu”.

Mobilizacja ma pozwolić Rosji osiągnąć wszystkie zadeklarowane wcześniej cele jest działań wojennych przeciw Ukrainie.

 

Rosja ogłasza częściową mobilizacji po powodzeniu ataków wojsk ukraińskich w obwodzie charkowskim skąd wyparły one żołnierzy rosyjskich.

aljazeera.com/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz