Władze Litwy mogą wprowadzić stan wyjątkowy na granicy z Polską

W rządzie Litwy dyskutuje się o stanie wyjątkowym nie tylko na granicy z Białorusią, ale i z Polską.

Zwolennikiem utrzymania stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią jest minister obrony Litwy Arvydas Anušauskas. Jednak wezwał on do dyskusji nad ewentualnym wprowadzeniem go także na obszarze wzdłuż granicy z Polską, podał w środę portal litewskiego nadawcy publicznego LRT.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Podstawy dla wprowadzenia stanu wyjątkowego powinny być zawsze jasne i oparte na konkretnych wymaganiach. Jeśli nasiliłyby się transporty nielegalnych imigrantów przez granicę polsko-litewską, ale jak dotąd wiemy, że odnotowano pojedyncze przypadki. Czy to wystarczy? Będziemy dyskutować, obserwować co proponują służby” – powiedział dziennikarzom Anušauskas przed środowym posiedzeniem litewskiego rządu.

Według LRT litewskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych już podało, że popiera przedłużenie stanu wyjątkowego w pasie wzdłuż granicy Białorusi. Minister obrony zasugerował, że w tej sprawie w rządzie nie ma sporu. Jednak MSW popiera wprowadzenie go również na granicy z Polską. Chodzi o obszar o szerokości 10 km od linii granicy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Litwa jest pierwszym sąsiadem Białorusi, który zetknął się z naporem nielegalnych migrantów inspirowanym przez władze tego drugiego państwa. Liczba takich migrantów naruszających granicę Litwy z terytorium Białorusi zaczęła wzrastać w maju, a szczególnie wyraźnie w czerwcu. Wobec tego rodzaju agresji Litwa zezwoliła w sierpniu swoim funkcjonariuszom i żołnierzom na zawracanie osób nielegalnie przekraczających granicę.

We wrześniu główny nurt migrantów skierował się na Polskę, jednak granica Litwy nadal była naruszana zagrożona. Skłoniło to jej władze do wprowadzenia od 10 listopada stanu wyjątkowego w pasie wzdłuż granicy Białorusi.

lrt.lt/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz