Premier Armenii Nikoł Paszynian poinformował, że podpisał z Azerbejdżanem i Rosją porozumienie, które ma zakończyć zbrojną eskalację z Górskim Karabachu.

Paszynian poinformował kilkadziesiąt minut temu o podpisaniu porozumienia na swojej stronie na Facebooku. „Osobiście podjąłem decyzję bardzo ciężką dla mnie i dla nas wszystkich.” – napisał premier Armenii. Zgodnie z podpisanym w poniedziałkowym wieczorem porozumieniem walki zostaną wstrzymane we wtorek o godz. 1 czasu lokalnego.

Porozumienie miało zostać potwierdzone przez prezydentów Azerbejdżanu i Rosji. Paszynian nie poinformował jakie konkretnie zapisy zawiera jego tekst, a wspomniał jedynie, że będzie ono „bolesne” dla Ormian. Przyznał też, że „to nie jest zwycięstwo”. Jednak jak twierdzi premier Armenii podjął taką decyzję „w wyniku głębokiej analizy sytuacji wojskowej”. Zaapelował przy tym do rodaków – „Musimy przeanalizować nasze lata niepodległości, aby planować przyszłość i nie powtarzać błędów przeszłości.” Jak podsumował – „Walczyliśmy do końca. I zwyciężymy. Karabach przetrwał”.

Według niepotwierdzonych informacji jakie pojawiły się w sieci porozumienie może zakładać zwrócenie Azerbejdżanowi kontroli nad pozostałymi częściami tak zwanych obszarów buforowych wokół Górskiego Karabachu i wprowadzenie do pozostającej pod kontrolą Ormian części regionu żołnierzy rosyjskich jako sił pokojowych.

Tłumy obywateli zebrały się już na centralnym placu stolicy Erywania pod gmachem rządu. Napierają na budynek skandując: „Nie oddamy ziemi”. Z nagrania wynika, że część z nich wdarła się do środka.

Republika Górskiego Karabachu została utworzona w wyniku zbrojnego powstania zamieszkujących region Ormian przeciw władzom Azerskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W latach 1990-1994 w krwawej wojnie Ormianie, przy wsparciu władz Armenii obronili swoją niezależność od Baku, jednak państwowość Republiki Górskiego Karabachu nie jest uznawana przez żadne państwo na świecie. Górski Karabach utrzymuje natomiast ścisłe związki z Armenią, która wspiera go politycznie, militarnie i ekonomicznie. Były prezydent i premier Armenii Serż Sarkisjan wywodzi się Górskiego Karabachu, w czasie wojny o jego niezależność, w latach 1992-1993 był ministrem obrony nieuznawanej republiki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

27 września konflikt eskalował do postaci pełnowymiarowej wojny. Turcja oficjalnie wspiera Azerbejdżan politycznie i zbrojąc jego armię w drony odgrywające dużą rolę na karabaskim froncie. Nieoficjalnie Turcja werbuje też i wysyła do Azerbejdżanu setki syryjskich islamistów mających walczyć z Ormianami. Azerbejdżanie zajęli już całą strefę buforową na południu i z tego kierunku wdzierają się do właściwego Górskiego Karabachu, a w poniedziałek opanowali miasto Szusza – drugie co do wielkości miasto regionu, pozwalające na łatwy ostrzał jego stolicy Stepanakertu. Spowodowało to masową ucieczkę ludności ormiańskiej z miast i jego okolicy.

facebook.com/news.am/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz