Od przyszłego poniedziałku w całych Niemczech wejdzie w życie obowiązek zasłaniania ust i nosa. Podobnie jak w Polsce wystarczy do tego chustka lub szalik. Niemiecki lekarz, przewodniczący rady Światowego Towarzystwa Medycznego prof. Frank Urlich Mongomery wyśmiał taką ochronę przed koronawirusem.

W rozmowie z „Rheinische Post” Montgomery zakwestionował sensowność zasłaniania ust i nosa rzeczami takimi jak szalik. W opinii Mongomery’ego obowiązek noszenia maseczek miałby sens, gdyby dotyczył prawdziwych maseczek medycznych. Możliwość osłaniania się szalikami bądź chustkami nazwał czymś „śmiesznym”.

Mongomery zwrócił przy tym uwagę, że maseczki zapewniające rzeczywistą ochronę są wciąż potrzebne personelowi medycznemu oraz osobom z grup ryzyka.

Szef rady Światowego Towarzystwa Medycznego jest zdania, że noszenie maseczek da ludziom fałszywe przekonanie, że są bezpieczni. „Kto nosi maskę, uroi sobie, że jest bezpieczny i zapomni o bezpiecznym dystansie” – mówił Mongomery w rozmowie z „Rheinische Post”.

Niemiecki ekspert wskazał, że niewłaściwie używana maseczka może stać się niebezpieczna – w jej materiale mogą nagromadzić się zarazki i można się nimi zarazić dotykając skóry podczas zdejmowania maseczki.

Światowe Towarzystwo Medyczne to niezależna i największa organizacja lekarska na świecie, zrzeszająca krajowe organizacje lekarskie z ponad 100 państw świata.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że podobnie w lutym br. o maseczkach wypowiadał się minister zdrowia Łukasz Szumowski. „Maseczki nie pomagają, nie zabezpieczają przed wirusem. Nie zabezpieczają przed zachorowaniem. Nie wiem, po co ludzie je noszą” – mówił w radiu RMF FM. Po wprowadzeniu w Polsce obowiązku zasłaniania nosa i ust tłumaczył, że nie zmienił zdania. „Maseczki nie chroniły nas kiedyś i nie chronią nas dzisiaj. Pomagają w zupełnie innym aspekcie. Chronią innych przed nami, jeśli mamy zakażenie. Kiedyś zakażonych było mało. Teraz jest ich więcej. Zasadne jest ich noszenie, niezależnie od tego, czy jesteśmy chorzy czy nie, bo statystycznie coraz częściej spotykamy na ulicy osobę, która jest zarażona – mówił na antenie TOK FM.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy: Jena: Miasto wprowadziło obowiązek noszenia maseczek. Od 9 dni brak nowych zakażeń

Kresy.pl / rp-online.de




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Ulrich lubi zaistnieć ,a sprawa jest prozaiczna. Gdy był skrajny deficyt masek bagatelizowano je. Gdy są dostępne ,przypomniano sobie o prostym fakcie ,że chmurka aerozolu z wydychanym powietrzem po przejściu nawet przez zwykłą tkaninę ma o wiele mniejszy zasięg.I tyle w temacie.