Inaugurując polskie przewodnictwo w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), minister spraw zagranicznych RP Zbigniew Rau wskazał na wzrost zagrożenia konfliktem zbrojnym w naszym regionie.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Zbigniew Rau oficjalnie zaprezentował program oraz priorytety polskiego przewodnictwa w OBWE w czwartek na posiedzeniu Stałej Rady tej organizacji w Wiedniu.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

W swoim przemówieniu minister nawiązał do polskiej historii i polskich doświadczeń oporu wobec imperialnych ambicji sąsiadów oraz autorytaryzmu. Przypominał tragiczne wydarzenia na Wybrzeżu w 1970 roku, w 1981 roku w Kopalni Wujek w Katowiczach oraz rolę Polski w zniesieniu „żelaznej kurtyny”.

„Ponieważ jesteśmy narodem o traumatycznej historii, który bardzo skorzystał na pokoju w Europie, doskonale wiemy, które propozycje służą pokojowi, a które mu zagrażają. Będziemy dzielić się tym doświadczeniem podczas naszego przewodnictwa w OBWE” – zapowiadał Rau.

Szef polskiej dyplomacji wyraził opinię, że obecnie państwa OBWE stają wobec zwiększonych zagrożeń dla pokoju i bezpieczeństwa takich jak przedłużające się konflikty, wojskowe konfrontacje, radykalizm, terroryzm, coraz mniej skutecznej kontroli zbrojeń, skutki pandemii COVID-19 oraz głębokie naruszenia praw i wolności obywatelskich.

„Wydaje się, że ryzyko wojny na obszarze OBWE jest obecnie większe niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich 30 lat” – ocenił Rau. Później, poruszając temat Ukrainy, mówił, że „możliwość poważnej eskalacji militarnej” występuje w Europie Wschodniej.

Rau opowiedział się za pokojowym rozwiązaniem konfliktu we wschodniej Ukrainie zgodnie z porozumieniami mińskimi i z poszanowaniem suwerenności, integralności terytorialnej i jedności tego kraju. Wyraził uznanie dla Specjalnej Misji Obserwacyjnej OBWE na Ukrainie i zaapelował o przedłużenie jej poza 31 marca. Jako inne zapalne miejsca, które wymagają wzmożonych wysiłków na rzecz ustanowienia trwałego pokoju wymienił Gruzję, Naddniestrze i Górski Karabach.

Szef polskiej dyplomacji zauważył, nawiązując najwyraźniej do stanowiska Rosji, że w ostatnim czasie pojawiło się żądanie gwarancji bezpieczeństwa i dyskurs o strefach wpływów. Jego zdaniem wymaga to międzynarodowej oceny właściwej reakcji opartej na zasadach prawa międzynarodowego.

Zbigniew Rau zapowiedział też działania na rzecz rozwoju polityki klimatycznej i energetycznej. Ocenił, że są one kluczowe dla bezpieczeństwa i stabilności państw OBWE. Mówił o potrzebie pomocy cywilom poszkodowanym przez konflikty oraz apelował o szybką reformę budżetu OBWE.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: Stoltenberg po rozmowach z Rosją: istnieje ryzyko konfliktu zbrojnego w Europie

Kresy.pl / polsatnews.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. swojmil
    swojmil :

    Tu na zachodzie wielki mur Rosji do Polaków, tam na wschodzie lichy płot do Chińczyków. Ale gdzież tam. Już nawet nie płot. Przecież Rosja nawet Syberię oddała Chinom na 45lat. To już ewakuacja ze wschodu.

    Rosja przeciągnięta pod kilem i wyciągnięta z klozetu nie ma praw zgłaszać żadnych roszczeń do stref wpływu w Europie Wschodniej; i właśnie dlatego w atmosferze ewakuacji ze wschodu próbuje sobie wywalczyć jakąś twarz.

    Postępowanie Rosji możemy rozpatrywać jako siłowanie się rasy białej i żółtej w dominacji nad kontynentem, jeszcze nie militarnie, póki co w kulturze, Moskwie, urzędach, współpracy z Chinami, ustępstwami dla Syberydów, itd. Z konserwującego punktu widzenia po to w ogóle wydarzyła się tzw. federalizacja.

    Zarzewia na zachodzie to bierna obrona przed saurooczymi.
    Przewiduję że w końcu wydarzy się kontr-atak, czyli wydarzenia, które Rosję postawią w obliczu kryzysów, które zmuszą ją do rozbudowy centralnego i wschodniego okręgu wojskowego, kosztem zachodniego. Odliczamy.