Kościół anglikański sprawdzi, czy nie powinno się usunąć pomnika rzymskiego cesarza Konstantyna Wielkiego, stojącego przy katedrze w Yorku w Wielkiej Brytanii. Rzeźba nie spodobała się sympatykom ruchu Black Lives Matter, ponieważ cesarz „popierał niewolnictwo”.

Jak podał we wtorek Daily Mail, pomnik Konstantyna Wielkiego stanął przy katedrze w 1988 roku, ponieważ zakończył on prześladowania chrześcijan i jako pierwszy rzymski cesarz przyjął chrzest. Teraz władze świątyni sprawdzą, czy cesarz rzeczywiście zasługuje na upamiętnienie. Wszystko za sprawą skarg, że Konstantym był zwolennikiem powszechnego w jego czasach niewolnictwa.

Rzecznik katedry powiedział gazecie The Telegraph, że opracowywane są wskazówki dla katedr i kościołów na temat tego, jak odpowiadać na skargi zgłaszane wobec znajdujących się w nich rzeźb i pomników. „Katedry i kościoły będą zachęcane do współpracy ze swoimi społecznościami na wszystkich poziomach w celu rozwijania lokalnej wiedzy i dialogu na temat miejsca tych zabytków w ich lokalnej historii” – pisze Daily Mail.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Informacja o zamiarze zweryfikowania pomnika Konstantyna Wielkiego pojawiła się po tym, jak zwierzchnik Kościoła anglikańskiego, arcybiskup Justin Welby zapowiedział w zeszłym tygodniu sprawdzenie posągów w katedrze w Canterbury pod kątem rozliczeń z historią kolonializmu i niewolnictwa. W rozmowie z BBC abp Welby stwierdził też, że sposób, w jaki zachodni Kościół przedstawia Jezusa, wymaga „ponownego przemyślenia” i „ponownego wyobrażenia” w świetle protestów po śmierci George’a Floyda. Na Twitterze abp Welby napisał, że „Jezus był z Bliskiego Wschodu, a nie biały”.

Kresy.pl / Daily Mail

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz