Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Dominic Raab uznał zamach Amerykanów na ważnego irańskiego generała za uzasadniony.

Raab został zapytany w niedzielę przez dziennikarza BBC o to czy zabójstwo gen. Ghasema Solejmaniego dokonane przez Amerykanów było legalne. Odpowiedział, iż „jest prawo do samoobrony”. Szef brytyjskiej dyplomacji uznał amerykański zamach za uzasadniony ponieważ „angażował pośredników i milicje do atakowania państw zachodnich” – cytuje agencja informacyjna Reutera.

Apel o „deeskalację napięć” Raab skierował do Irańczyków a nie do Amerykanów. Zachęcał tych pierwszych do, jak to określił, „wyjścia z międzynarodowej izolacji”. Szef Brytyjskiej dyplomacji stwierdził też, jak cytuje portal gazeta.pl, że „Iran od dłuższego czasu podejmował groźne, destabilizujące działania”.

Za deklaracjami Raaba poszły już pierwsze działania. Brytyjska marynarka wojenna skierowała do Zatoki Perskiej dwie swoje jednostki HMS Montrose and HMS Defender, które mają osłaniać pływające na akwenie brytyjskie tankowce. 19 lipca zeszłego roku Irańczycy zajęli na dwa miesiące brytyjski tankowiec Stena Impero. Wielu komentatorów uznało to za odwet za zatrzymanie 4 lipca irańskiego tankowca w Gibraltarze. Brytyjski tankowiec został zwolniony po tym gdy Brytyjczycy wypuścili statek Irańczyków.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6328.82 PLN    (28.76%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W czwartek późnym wieczorem Amerykanie przeprowadzili atak na konwój samochodów proirańskiej irackiej milicji, Ludowych Sił Mobilizacyjnych, w rejonie terminala towarowego lotniska w Bagdadzie. Zniszczono całkowicie dwa pojazdy. W wyniku nalotu zginął gen. mjr Ghasem Solejmani, dowódca elitarnych Brygad Al-Kuds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a także Abu Mahdi al-Muhandis, wicedowódca Haszd asz-Szabi (Siły Moblizacji Ludowej – PMU). PMU są częścią sił zbrojnych Iraku. Łącznie w ataku miało zginąć 8 osób. Gen. Solejmani kierował operacjami wsparcia szyickich władz Iraku, władz Syrii a także szyickiego ruchu polityczno-wojskowego kontrolującego stolicę Jemenu Ansarullahu.

Najwyższy przywódca duchowy Iranu, ajatollah Ali Chamenei, potępił w piątek atak „najokrutniejszych ludzi na świecie” i zapowiedział, że odpowiedzialni za zabicie generała muszą oczekiwać zemsty. Wezwał też do wzmocnienia „ścieżki Dżihadu Oporu” i dodał, że ostatecznie doprowadzi ona do zwycięstwa, „czyniąc życie bardziej gorzkim dla morderców i przestępców”. Ajatollah ogłosił też trzydniową żałobę po śmierci gen. Sulejmaniego. Walkę z USA zapowiedział także irański prezydent Hassan Rowhani. Prezydent USA Donald Trump odpowiedział na to grożąc zniszczeniem najważniejszych irańskich zabytków i dóbr kultury.

reuters.com/gazeta.pl/kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz