W szeregach założonego przez ukraińskich neonazistów pułku „Azow” mieli znaleźć się ich ideologiczni towarzysze z Niemiec, twierdzi niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

Portal tygodnika twierdzi, że pułk „Azow” podejmuje aktywne działania propagandowe w całej Europie, także w Niemczech. W tych ostatnich, Ukraińcy mieli odnieść „duży sukces”, jak to ujmuje reportaż.”Spiegel” twierdzi, że „Azow” kolportował w Niemczech niemieckojęzyczne ulotki, promujące pułk, wzywające do wstąpienia „w szeregi najlepszych”, by chronić „Europę przed upadkiem”. Ulotki takie miały się pojawić między innymi na  Rechtsrock-Festival w lipcu zeszłego roku w Themar w Turyngii.



Portal przytacza przykład niejakiego Jana K., pochodzącego z jednego ze wschodnich landów. Zamieścił on na portalu społecznościowym Facebook swoje zdjęcia w kamizelce kuloodpornej z napisem „Azow”. Ma on być, według niemieckiego tygodnika, tylko jednym z wielu ochotników niemieckiego pochodzenia jacy dołączyli do ukraińskiego pułku.”Spiegel” pisze, że „Azow” stara się dotrzeć do środowisk neonazistowskich i to właśnie z tych kręgów rekrutują się niemieccy ochotnicy do walki pod ukraińskimi sztandarami.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Pułk „Azow” został założony w 2014 r. jako oddział ochotniczy przez osoby wywodzące się z ukraińskich środowisk neonazistowskich. Batalion rozrósł się do rozmiarów pułku i został włączony w skład ukraińskiej Gwardii Narodowej, która podlega Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Czytaj także: Polska musi zginąć – pisze wolontariuszka pułku „Azow”

spiegel.de/kresy.pl

 

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz