Koniec francuskiego Frontu Narodowego

Przewodnicząca Frontu Narodowego Marine Le Pen ogłosiła 1 czerwca, że partia której przewodzi zmienia nazwę. Powołała się na głos jej członków.

Na partyjnym zjeździe 11 marca przewodnicząca Frontu Narodowego Marine Le Pen zaproponowała debatę nad zmianą nazwa partii. Zaproponowała też nową nazwę w postaci Rassemblement National – Zgromadzenia Narodowego. Delegaci zgodzili się aby wszyscy działacze partii podjęli decyzję na temat nowej nazwy, a także symbolu swojej partii w głosowaniu.

1 czerwca Le Pen przedstawiła wyniki głosowania w którym wzięło udział 53% wszystkich członków partii. 81% głosujący poparło zmianę nazwę na Zgromadzenie Narodowe. Zmianie nie ulegnie natomiast partyjny symbol – trójkolorowy płomień. „Zamyka rozdział w historii ruchu narodowego, który otworzył się 45 lat temu, ale jest lepiej otworzyć nowy rozdział, który nie będzie mniej chwalebny” – podsumowała Le Pen – „Chwała Frontowi Narodowemu, niech żyje Zjednoczenie Narodowe”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zmiana nazwy jest uwieńczeniem strategii Marine Le Pen, która po przejęciu kontroli nad partią z rąk swojego ojca Jeana-Marie w 2011 r., konsekwentnie liberalizowała jej przekaz i wizerunek. Na listach wyborczych FN pojawili się imigranci, ustąpiono też w kwestiach etyki życia społecznego. Ofiarą nowego kursu padł sam Jean-Marie Le Pen, w 2015 wyrzucony przez córkę z partii.

Ojciec obecnej przewodniczącej był założycielem Frontu w 1972 r.

Czytaj także: W którą stronę zmierza francuski Front Narodowy?

rp.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz