W związku z kryzysem gazowym władze Mołdawii wprowadziły w kraju stan nadzwyczajny.

Parlament Mołdawii na piątkowym nadzwyczajnym posiedzeniu zaakceptował propozycję rządu odnośnie wprowadzenia stanu nadzwyczajnego w związku z deficytem gazu ziemnego – podała agencja TASS.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7342.32 PLN    (33.37%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Za propozycją rządu zagłosowało 55 deputowanych z rządzącej Partii Akcji i Solidarności. 5 parlamentarzystów było przeciw a 15 wstrzymało się od głosu.

Stan nadzwyczajny ma obowiązywać od 22 października do 20 listopada br.

Portal NewsMaker podaje, że w piątek rano premier Mołdawii Natalia Gavrilita ogłosiła, że ​​rząd zwróci się do parlamentu o ogłoszenie stanu wyjątkowego w kraju. Szefowa rządu powiedziała, że mołdawscy negocjatorzy w Moskwie nie zdołali jeszcze osiągnąć ostatecznego porozumienia z Gazpromem i „nie ma pewności”, że władze będą w stanie dojść z Rosjanami do porozumienia.

Premier Gavrilita przekonywała w parlamencie, że ogłoszenie stanu nadzwyczajnego pozwoli na ominięcie określonych prawem procedur w celu przyspieszenia zakupu gazu z alternatywnych źródeł.

Zgodnie z dokumentem przyjętym przez parlament komisja ds. nadzwyczajnych będzie mogła m.in. w przyspieszonym tempie ustalić specjalny tryb zakupu gazu ziemnego, wydzielić środki finansowe na zakup wymaganej ilości gazu, podejmować „pilne działania” w celu zapewnienia ludności gazu (tym zezwalać na odejście od obowiązujących norm) czy „w razie potrzeby racjonalizować zużycie surowców gazowych i energetycznych”.

Jak podawaliśmy, na początku miesiąca Gazprom przedłużył dotychczasowy kontrakt na dostawy gazu z Mołdawią do końca października, ale podniósł cenę do 790 USD za metr sześcienny. Do tej pory średnia cena płacona przez Mołdawię w 2021 r. za rosyjski gaz wynosiła około 200 dolarów za metr sześcienny. W rozmowach z Gazpromem strona mołdawska zaproponowała ceny w granicach 200-300 dolarów za metr sześcienny. Już 6 października Moldovagaz poprosił konsumentów o obniżenie zużycia gazu, ponieważ kraj zużywa więcej niż importuje. Wicepremier i minister infrastruktury Andrei Spinu ogłosił w ubiegłym tygodniu, że Mołdawia wchodzi w „tryb alarmowy”. Oświadczył, że rząd podjął decyzję o przejściu na spalanie ropy naftowej do celów grzewczych. Będzie ona pobierana z rezerw państwowych. Spinu w dniach 18-19 października odwiedził Polskę, aby rozmawiać o potencjalnych dostawach gazu.

Kresy.pl / tasss.ru / newsmaker.md

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz