Przyjęcie kolejnych państw do NATO wymaga jednomyślności jego członków. Tymczasem prezydent Chorwacji Zoran Milanović stawia warunki swojej zgody.

Milanović zadeklarował, że Chorwacja poprze włączenie Finlandii i Szwecji do NATO, ale najpierw chce spełnienia swojego postulatu w kwestii sąsiedniej Bośni i Hercegowiny. Chorwacki prezydent domaga się przeprowadzenia w niej reformy systemu wyborczego, poinformowała turecka agencja Anadolu. Reforma miałaby być przeprowadzona w interesie bośniackich Chorwatów, jednego z trzech konstytucyjnych narodów BiH.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Inaczej niż bośniaccy Serbowie, którzy posiadają w ramach BiH swoją autonomiczną republikę, Chorwaci zamieszkują drugi subiekt tego państwa – Federację Bośni i Hercegowiny, w ramach którego zdominowani są przez miejscowych muzułmanów. Z tego powodu bośniaccy Chorwaci domagają się ustanowienia w tej części państwa nie tylko terytorialnych, ale i narodowościowych okręgów wyborczych tak, aby uzyskać gwarancję posiadania reprezentacji własnej wspólnoty etnicznej w poszczególnych władzach.

Negocjacje w tej sprawie toczyły się w zeszłym roku pod auspicjami USA i Unii Europejskiej, ale zostały zerwane przez muzułmańskich Boszniaków.

Stanowisko wywodzącego się z lewicy prezydenta Chorwacji po raz kolejny rozmija się jednak z polityką rządu centroprawicowej Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej (HDZ). Wywodzący się z niej przewodniczący chorwackiego parlamentu Gordan Jandroković uznał, że ewentualne zawetowanie wniosku Szwedów i Finów o przystąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego zaszkodziło by międzynarodowej pozycji Chorwacji.

Minister spraw zagranicznych Chorwacji  wyraził poparcie dla przyjęcia Finlandii i Szwecji do NATO. „Te dwa państwa to kraje partnerskie, które podzielają z nami te same wartości” – powiedział Gordan Grlić-Radman.

Od kilku dni sprzeciw wobec przyjęcia Finlandii i Szwecji do NATO sygnalizuje Turcja. W poniedziałek jej prezydent Recep Tayyip Erdogan powtórzył swoje oskarżenia o to, że państwa te tolerują u siebie antytureckich „terrorystów”.

Właśnie w poniedziałek rząd Szwecji zapowiedział wystąpienie do Sojuszu o przyjęcie w swoje szeregi. Władze Finlandii zapowiedziały to już wcześniej.

aa.com.tr/kresy.pl

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz