Bułgaria zmierza w stronę przedterminowych wyborów

Nowy parlament Bułgarii nie jest w stanie wyłonić nowej koalicji rządzącej i wiele wskazuje na to, że kraj ten czekają wybory przedterminowe.

Po wyborach z 4 kwietnia Zgromadzenie Narodowe Bułgarii jest poważniej rozdrobnione. Jako pierwszy misję tworzenia kolejnego rządu otrzymał Bojko Borisow, który na czele partii Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB) rządzi tym krajem z krótkimi przerwami od 12 lat. GERB wygrał kwietniowe wybory jednak z 75 mandatami daleko mu do większości. Z tego też powodu Borisow nie zdołał przedłużyć swoich rządów. Żadna z pozostałych partii parlamentarnych nie była gotowa go poprzeć.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Dotychczasowy szef rządu brak poparcia podsumował stwierdzeniem, że jego kolejny gabinet „dzieliłby” naród z tego też powodu nie zamierza ubiegać się o wotum zaufania, poinformował w poniedziałek portal Euronews.

Druga siła w parlamencie to populistyczna partia „Jest taki naród” z 51 mandatami. Jej lider – celebryta telewizyjny i piosenkarz Slawi Trifonow jeszcze w zeszłym tygodniu powiedział, iż jego partia „nie ma dostatecznej liczby parlamentarzystów by sformować stabilny rząd”. Wyraźnie zasugerował na Facebooku, że nie zamierza wchodzić w koalicje z tradycyjnymi partiami – „Potencjalne poparcie jest ze strony politycznych podmiotów, które są szkodliwe, chciwe i wykazały swoją kompromitację” go nie interesuje.

Trifonow zapowiedział, że formalnie wysunie na premiera bułgarskiego arcymistrza szachowego – Antoanetę Stefanową, tylko po to by orzekła ona wobec oficjalnej prezydenckiej nominacji niemożliwość sformowania rządu pod swoim kierownictwem. Jego zapowiedź została zrealizowana w środę w czasie oficjalnej ceremonii w siedzibie prezydenta Rumena Radewa. Sam prezydent stwierdził w odpowiedzi na deklarację Stefanowej – „Bułgaria potrzebuje regularnego, efektywnego rządu. Rozumiem wasze motywy” – zacytował portal The Sofia Globe. Natomiast ustępujący premier Borisow nazwał Trifonowa „politycznym tchórzem”.

Dążenie Trifonowa do nowych wyborów i uzyskania silniejszej pozycji w parlamencie może jednak rozminąć się z nastrojami wyborców. The Sofia Globe przytoczył wyniki nowego sondażu przeprowadzonego na zamówienie bułgarskiej telewizji publicznej BNT tylko 35,9 proc. respondentów zgodziło się z odmową partii Trifonowa tworzenia nowego rządu. 63,9 proc. wyraziło dezaprobatę dla tego rodzaju politycznej strategii.

euronews.com/sofiaglobe.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz