W środę tysiące osób zgromadziły się przed parlamentem Bułgarii, aby protestować przeciwko rządowi. Doszło do starć z siłami bezpieczeństwa. Protest poparł prezydent Bułgarii Rumen Radew. Zażądał także dymisji gabinetu premiera Bojko Borisowa. Protestujący oskarżają premiera o brak walki z korupcją. Policja użyła wobec manifestantów gazu łzawiącego.

Tysiące osób zgromadziły się w środę przed budynkiem bułgarskiego parlamentu w Sofii, aby zaprotestować przeciwko rządowi. Doszło do starć z policją – podaje agencja „Reuters”. Protest został poparty przez prezydenta Bułgarii Rumena Radewa, który chce dymisji rządu. Protestujący oskarżają premiera o brak walki z korupcją. Policja użyla gazu łzawiącego wobec manifestantów.

Środa została ogłoszona przez protestujących dniem „Wielkiego Powstania Narodowego”. Liczne grupy demonstrantów z prowincji przyjechały do Sofii. Wciąż przybywają kolejne. Organizatorzy protestów zamierzają zablokować posłów w gmachu parlamentu i nie wypuszczać ich, aż do przegłosowania dymisji centroprawicowego rządu, który jest oskarżony o korupcję.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Bułgaria: Antyrządowe protesty. Uczestnicy chcą blokować rządowe gmachy

Premier Borisow nie przybył do parlamentu.

Dzień rozpoczęły starcia protestujących z policją. Publiczne radio podało, że zatrzymanych zostało kilkunastu demonstrantów. Tłum manifestantów obrzuca budynek parlamentu jabłkami i jajkami, skandując przy tym „dymisja!”. Protestujący usiłują bezskutecznie wedrzeć się do budynku. Resort spraw wewnętrznych Bułgarii przestrzegł, że nie zawaha się użyć siły.

Funkcjonariusze użyli wobec protestujących gazu łzawiącego.

Gdy prezydent wszedł na mównicę w parlamencie, posłowie koalicji rządzącej wygwizdali go i wyszli z sali.

Zdaniem prezydenta należy zdymisjonować rząd i rozpisać nowe wybory parlamentarne.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Radew wyraził opinię, że rządowy projekt konstytucji i propozycja powołania Ustawodawczego Zgromadzenia Narodowego są jedynie próbami grania na zwłokę w celu umocnienia władzy premiera.

Bułgaria, która przystąpiła do UE w 2007 r., jest według Transparency International jej najbardziej skorumpowanym państwem.

Protesty w kraju trwają już 56 dzień.

reuters.com / youtube.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz