Podczas sobotniego protestu przeciw korupcji na Ukrainie pojawiły się doniesienia o zorganizowanym transporcie uczestników i możliwym wynagradzaniu za udział. Organizatorzy zaprzeczają tym informacjom.

Manifestacja przeciw korupcji na Ukrainie, która odbyła się w sobotę we Wrocławiu, według relacji portalu inPoland.net.pl zgromadziła ponad tysiąc uczestników, ale jednocześnie wzbudziła szereg wątpliwości dotyczących jej organizacji.

Jeszcze przed wydarzeniem pojawiały się informacje, że udział w proteście mógł być wynagradzany. Według informacji portalu, w mediach społecznościowych oferowano od 100 do 150 dolarów za obecność i trzymanie flag lub transparentów.

Organizatorem zgromadzenia było stowarzyszenie „WSPÓLNA DROGA-UKRAINA I PRZYJACIELE”, które zostało zarejestrowane krótko przed manifestacją. Przedstawiciele organizacji zaprzeczyli, jakoby odpowiadali za ewentualne opłacanie uczestników, wskazując, że takie działania mogą być próbą zdyskredytowania inicjatywy.

Dziennikarze opisują, że przed rozpoczęciem protestu do Wrocławia zaczęły przyjeżdżać autobusy z różnych miast, m.in. z Bydgoszczy, Krakowa i Katowic. Według ich obserwacji uczestnicy gromadzili się w rejonie parku Słowackiego, a następnie przemieszczali się na miejsce wydarzenia.

Na miejscu rozdawano flagi Polski, Ukrainy i USA oraz przygotowane wcześniej transparenty. Jak zauważono, część z nich była identyczna pod względem treści i formy.

W rozmowach z uczestnikami wielu z nich wskazywało jedynie ogólny cel protestu, określany jako „sprzeciw wobec korupcji”, bez podawania szczegółów. Część osób przyznała, że przyjechała spoza Wrocławia i uczestniczy w podobnym wydarzeniu po raz pierwszy. Niektórzy prosili o niepokazywanie ich wizerunku.

Na pytania o ewentualne wynagrodzenie uczestnicy zaprzeczali, tłumacząc swoją obecność inicjatywą własną lub informacjami z mediów społecznościowych.

Portal opisuje również nietypowy przebieg organizacyjny wydarzenia, wskazując m.in. na trudności w ustaleniu osób odpowiedzialnych za protest, przy jednoczesnym sprawnym przygotowaniu zaplecza technicznego.

Jak czytamy, po zakończeniu manifestacji część uczestników opuściła miasto w sposób zorganizowany, wracając do autobusów.

W tle wydarzenia pojawiły się również wcześniejsze ostrzeżenia ze strony ukraińskich służb dyplomatycznych. Konsulat Ukrainy we Wrocławiu informował przed protestem, że planowana manifestacja może mieć charakter „prowokacyjny” i być wykorzystana w działaniach dezinformacyjnych .

Według relacji anonimowych uczestników przytaczanych przez portal, wynagrodzenia za udział miały być przekazywane gotówką po zakończeniu wydarzenia, jednak informacje te nie zostały oficjalnie potwierdzone.

Zobacz: Żołnierze Azowa we Wrocławiu. W mieście odbyły się protesty

inpoland.net.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności