W piątek Konsulat Generalny Ukrainy we Wrocławiu ostrzegł przed możliwą prowokacyjną akcją zaplanowaną na najbliższą sobotę w mieście. W komunikacie wskazano, że wydarzenie przedstawiane jako inicjatywa ukraińskiej społeczności może mieć inny cel.
Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie skradziono płaskorzeźbę z nagrobka Bohdana Łepkiego, ukraińskiego pisarza i byłego profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ukraińskie MSZ mówi o możliwej prowokacji, natomiast policja podkreśla, że na tym etapie nie łączy sprawy z motywem narodowościowym.
Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie zniszczono nagrobek Bohdana Łepkiego, ukraińskiego pisarza, naukowca i byłego profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z grobu skradziono metalową płaskorzeźbę przedstawiającą jego wizerunek.
O zdarzeniu poinformował w niedzielę rzecznik ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Heorhij Tychyj. Według niego do aktu wandalizmu doszło w nocy z soboty na niedzielę, 5 lipca. Konsulat Generalny Ukrainy w Krakowie zwrócił się do policji, administracji Cmentarza Rakowickiego i władz miasta o wyjaśnienie sprawy, ustalenie sprawców oraz odzyskanie albo odtworzenie skradzionego elementu nagrobka.
Eurokraci uznali, że francuski projekt ustawy zakazującej korzystania z mediów społecznościowych osobom poniżej 15 roku życia naruszałby prawo wspólnoty.
Komisja Europejska, organ wykonawczy UE, stwierdziła w formalnej opinii pisemnej, że francuski projekt ustawy pokrywa się z unijnym prawem dotyczącym treści online, znanym jako akt o usługach cyfrowych (DSA), przyznając zbyt duże uprawnienia francuskim organom regulacyjnym – poinformowały agencję AFP anonimowe źródła.
France24 twierdzi, że opinia ta nie uniemożliwia Francji wprowadzenia progu wiekowego dla używania portali społecznościowych, ale francuscy parlamentarzyści będą musieli do niego wprowadzić pewne zmiany. W dodatku nie będzie on mógł być zatwierdzony przez 1o sierpnia, ze względu na formalne wymogi unijnych procedur.
Palestyńska organizacja Hamas ogłosiła rozwiązanie stworzonej przez siebie centralnej administracji Strefy Gazy. Może to umożliwić wcielenie w życie planu Trumpa dla palestyńskiej eksklawy.
Poniedziałkowy ruch oznacza znaczącą zmianę polityczną w Hamasie, który rządzi Strefą Gazy od 2007 roku. Wówczas to jego bojownicy zlikwidowali administrację oficjalnej Autonomii Palestyńskiej, po tym jak rządzący z nim Fatah postanowił zmarginalizować konkurencyjną organizację mimo jej zwycięstwa palestyńskich wyborach parlamentarnych z 2006 roku.
Mohammed al-Farra, przewodniczący stworzonego przez Hamas Komitetu do Spraw Sytuacji Nadzwyczajnych, „postanowił złożyć oficjalną rezygnację ze stanowiska i ogłosić rozwiązanie" ciała administracyjnego, na którego czele stał. Ma to być "dowód powagi tych środków, wdrożenia uzgodnionych ustaleń i ułatwienia procesu transformacji administracyjnej” - Al Jazeera przytoczył fragment oświadczenia wydanego w poniedziałek przez ten organ.
Prezydent Ukrainy zatwierdził nałożenie sankcji na 15 osób, w tym na byłego ukraińskiego parlamentarzystę twierdzącego, że bank, którego pieniądze zostały zatrzymane przez Węgrów zajmował się wyprowadzaniem kapitału z kraju.
Zatwierdzone we wtorek przez Wołodymyra Zełenskiego wnioski o sankcje przedłożone przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony objęły 14 obywateli Rosji, w tym członków Związku Pisarzy Federacji Rosyjskiej. Wśród nich znalazł się tylko jeden obywatel Ukrainy, były deputowany Rady Najwyższej Borysław Bereza, jak podał portal Ukraińska Prawda.
Bereza to parlamentarzysta z kadencji 2014-2019. Dostał się do Rady Najwyższej z jednomandatowego okręgu wyborczego jako kandydat niezależny. W 2018 roku został objęty sankcjami przez Rosję.
46,6 proc. badanych uważa, że to Ukraina ponosi odpowiedzialność za eskalację konfliktu z Polską – wynika z sondażu SW Research dla RP.pl. Odpowiedzialność po stronie Warszawy wskazało 12,7 proc. respondentów. (więcej…)
Amerykański serwis NOTUS dotarł do projektu wewnętrznego raportu Departamentu Skarbu USA, w którym analitycy porównują część obecnego boomu na sztuczną inteligencję do bańki internetowej z przełomu lat 90. i 2000.
Według NOTUS dokument ma ostrzegać, że firmy z sektora AI są dziś znacznie głębiej powiązane z amerykańską gospodarką niż spółki internetowe sprzed ponad dwóch dekad.
Z tego powodu ewentualne załamanie oczekiwań wobec sztucznej inteligencji mogłoby uderzyć nie tylko w giełdę, lecz także w prywatny rynek kredytowy, firmy finansujące budowę centrów danych, dostawców usług chmurowych, producentów chipów oraz przedsiębiorstwa energetyczne.






























