W Bułgarii od 9 lipca trwają antyrządowe protesty. Uczestnicy domagają się dymisji rządu i prokuratora generalnego, a także rozpisania przedterminowych wyborów. W sobotę organizatorzy wezwali do blokowania ważnych gmachów rządowych. Akcja ma rozpocząć się w poniedziałek. Będzie przebiegała pod hasłem „W obronie demokracji”. W niedzielę antyrządowe wystąpienia były kontynuowane. Prezydent Bułgarii Rumen Radew oświadczył, że apele rządu o rozpoczęcie dialogu, które zostały skierowane do uczestników protestów, są spóźnione. „Protesty potrwają do odejścia tych, którzy mają odejść” – powiedział prezydent.

W niedzielę w Bułgarii były kontynuowane antyrządowe manifestacje. Fala protestów rozpoczęła się 9 lipca. Protestujący domagają się dymisji rządu i prokuratora generalnego oraz rozpisania przedterminowych wyborów. W sobotę organizatorzy wezwali do blokowania ważnych gmachów rządowych – podała Polska Agencja Prasowa (PAP). Akcja ma rozpocząć się w poniedziałek pod hasłem „W obronie demokracji”. Prezydent Bułgarii Rumen Radew oświadczył w niedzielę, że apele rządu o rozpoczęcie dialogu, które zostały skierowane do uczestników protestów, są spóźnione. „Protesty potrwają do odejścia tych, którzy mają odejść” – powiedział prezydent.

W poniedziałek parlament Bułgarii miał rozpatrywać złożony przez lewicową Bułgarską Partię Socjalistyczną wniosek o wotum nieufności dla rządu premiera Bojko Borisowa. W poniedziałek podjęto jednak decyzję, że głosowanie odbędzie się we wtorek. Protestujący zgromadzili się przed budynkiem parlamentu.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom organizatorów, żadne budynki administracji nie zostały do tej pory zablokowane – podaje bułgarski portal „BNR”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Politolog Arman Babikian, jeden z organizatorów protestów, deklarował, że protestujący zaczną akcję z samego rana.

„Niech każdy, kto może, przyjdzie w poniedziałek o godz. 7 przed parlament w Sofii, by powiedzieć: ‚Precz’. Blokada parlamentu, rządowych i samorządowych budynków, dworców jest ostatnią możliwością zmuszenia rządu do odejścia” – powiedział Babikian.

Protestujący gromadzili się w Sofii, Płowdiwie, Ruse, Jambole, Chaskowie oraz innych miastach kraju, żądając dymisji rządu i prokuratora generalnego, a także rozpisania przedterminowych wyborów.

Protestujący chcą, aby wybrany został nowy parlament, który wprowadzi konstytucyjne zmiany w sądownictwie. Chcą oni ograniczenia uprawnień prokuratora generalnego, który w ich opinii nie podlega praktycznie żadnej kontroli.

Wielu uczestników protestów wyszło w sobotę na ulice z portretami Wasiła Lewskiego, który jest bohaterem narodowym Bułgarii z okresu walk o niepodległość. W 1873 roku został stracony przez tureckie władze. Rocznica 183. urodzin Lewskiego przypadała 18 lipca. W czasie uroczystości w jego rodzinnym mieście Karłowo wygwizdana została szefowa parlamentu Cweta Karajanczewa.

W  niedzielę wywodzący się z Bułgarskiej Partii Socjalistycznej prezydent Bułgarii Rumen Radew oświadczył, że apele rządu o rozpoczęcie dialogu, które zostały skierowane do uczestników protestów, są spóźnione. „Protesty potrwają do odejścia tych, którzy mają odejść” – dodał Radew.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, demonstracje w Bułgarii zaczęły się w 9 lipca po tym, jak do kancelarii prezydenta weszła prokuratura. Przeszukano kilku gabinetów współpracowników Radewa, z czego dwóch z nich zatrzymano. Wówczas na ulicę wyszli zwolennicy głowy państwa, a demonstracje, początkowo o charakterze poparcia prezydenta, przekształciły się w wystąpienia antyrządowe. Ponadto, sam bułgarski prezydent wezwał do walki z „mafią w rządzie i prokuraturze”.

„Protest przeciw bułgarskiej mafii przekształca się w kampanię i nie ma siły, która mogłaby ją wstrzymać” – powiedział 10 lipca Radew. Dzień później w odezwie do narodu oświadczył, że ostatnie protesty pokazały, że Bułgarzy w poprzek spektrum politycznego mieli dość. Wezwał też premiera i prokuratora generalnego do ustąpienia.

Zobacz także: Premier Bułgarii odwołuje trzech ministrów w reakcji na antyrządowe protesty

pap / bankier.pl / fakty.interia.pl / bnr.bg / sofiaglobe.com /  kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz