Tureckie źródła twierdzą, że Amerykanie chcą stworzyć w Syrii kontrolowaną przez siebie siłę zbrojną dochodzącą do liczebności 30 tys. ludzi.

Agencja informacyjna Reuters przytacza wypowiedzi anonimowego, tureckiego urzędnika wysokiego szczebla, który miał ujawnić przyczyny niedawnego nagłego wezwania charge d‘affaires USA w Turcji Philipa Kosnetta do tureckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jak twierdziło źródło Ankara zaniepokojona jest planami Waszyngtonu zbudowania w północnej Syrii poważnej siły zbrojnej na bazie kurdyjskich Ludowych Oddziałów Obrony (YPG).

Amerykanie ogłosili, że zaczynają szkolić rekrutów YPG i skupiony wokół nich tak zwanych Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), z których uformowane mają zostać „Siły Ochrony Granicy”. Biorąc pod uwagę obszar jaki kontrolowany jest przez wspierane przez Amerykanów SDF, oddziały te mogą zostać rozmieszczone zarówno wzdłuż granicy Iraku, jak i granicy syryjsko-tureckiej. Po drugiej stronie tej granicy rozciąga się terytorium Turcji będące obszarem działań partyzanckich Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), z którą YPG są powiązane. Obie organizacje są definiowane przez władze Turcji jako egzystencjalny wróg.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Już wcześniej rzecznik prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, Ibrahim Kalin stwierdził, że USA „podejmują groźne kroki dla legitymizacji tej organizacji [YPG]”, co uznał za będące „nie do zaakceptowania”. Amerykanie poinformowali, że w tej chwili szkolą na potrzeby „Sił Ochrony Granicy” 230 rekrutów SDF. Jednak według cytowanego przez Reuters źródła, zamierzeniem Amerykanów jest stworzenie w Syrii kontrolowanej przez siebie siły zbrojnej liczącej około 30 tys. bojowników. Turecka agencja Anadolu już w lipcu ujawniła szeroki zakres zaangażowania militarnego USA w Turcji, posiadających tam co najmniej kilka baz wojskowych. Portal Al-Monitor szacuje liczbę amerykańskich żołnierzy operujących obecnie w Syrii na 2 tys.

reuters.com/almonitor.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz