Reuters: USA wysyłają tysiące żołnierzy na Bliski Wschód

Pentagon wysyła na Bliski Wschód prawie 3 tys. kolejnych żołnierzy. Ma to związek z rosnącym napięciem w tym regionie świata – podała w piątek agencja Reutera powołując się na amerykańskich urzędników.

Na Bliski Wschód zostaną przerzuceni żołnierze 82 Dywizji Powietrznodesantowej. Rozmówcy Reutersa powiedzieli, pod warunkiem anonimowości, że dołączą oni do około 750 swoich kolegów, którzy zostali wysłani do Kuwejtu wcześniej w tym tygodniu.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Jak zauważa Reuters, od maja 2019 roku Stany Zjednoczone wysłały na Bliski Wschód około 14 tys. dodatkowych żołnierzy.

Ze względu na rosnące napięcie między USA a Iranem sekretarz obrony USA Mark Esper odwołał styczniowe plany urlopowe.

Przypomnijmy, że w nocy z czwartku na piątek Amerykanie dokonali ataku w rejonie lotniska w Bagdadzie, zabijając m.in. znanego i wpływowego dowódcę elitarnych Brygad Al-Kuds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, gen. Kasema Sulejmaniego (Ghasema Solejmaniego), a także Abu Mahdi al-Muhandis, wicedowódcę Ludowych Sił Mobilizacyjnych, czyli szyickiej, irackiej milicji. Zamach przeprowadzono na polecenie prezydenta USA Donalda Trumpa. Atak nastąpił dwa dni po tym, jak proirańscy szyiccy demonstranci wtargnęli do ambasady USA w Bagdadzie. Stany Zjednoczone odpowiedzialnością za naruszenie immunitetu placówki obciążyły władze Iranu.

Jak pisaliśmy, czołowi politycy Partii Demokratycznej w USA podkreślali, że atak w Iraku i zabicie irańskiego generała odbyło się bez uprzedzenia i konsultacji z Kongresem, a zatem z naruszeniem prawa. Jednak jak podało CNN, prawnicy Białego Domu jeszcze przed zabiciem Sulejmaniego przygotowali ekspertyzy dowodzące, że Trump nie potrzebował zgody Kongresu, ponieważ akcja odbywała się „w samoobronie”. Według amerykańskich władz Sulejmani był w trakcie opracowywania konkretnych ataków na cywili i żołnierzy USA oraz ich sojuszników. Żadnych szczegółów jednak nie podano.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Kresy.pl / Reuters / CNN

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz