Waszyngton omija Kongres, by pilnie dostarczyć systemy obrony powietrznej i uzbrojenie sojusznikom zagrożonym uderzeniami Iranu.
Administracja USA zdecydowała się na przyspieszenie sprzedaży uzbrojenia do państw Bliskiego Wschodu o łącznej wartości nawet 16,5 mld dolarów. Sekretarz stanu Marco Rubio skorzystał z nadzwyczajnej procedury, która pozwala ominąć standardową kontrolę Kongresu — podała w czwartek agencja Bloomberg.
Departament Stanu zatwierdził sprzedaż zaawansowanego systemu radarowego produkcji RTX Corp. dla Kuwejtu. Chodzi o system LTAMDS o wartości około 8 mld dolarów.
Z kolei Zjednoczone Emiraty Arabskie otrzymały zgodę na zakup uzbrojenia o wartości około 8,5 mld dolarów. Pakiet obejmuje m.in. amunicję do myśliwców F-16, systemy obrony przeciwrakietowej THAAD oraz systemy zwalczania dronów FS-LIDS.
W normalnych warunkach tego typu transakcje wymagają długotrwałej procedury — obejmującej przegląd Kongresu i negocjacje z producentami — która może trwać latami. Tym razem jednak Rubio uznał, że sytuacja jest wyjątkowa. Jak wskazano w komunikacie, „zaistniał stan nadzwyczajny wymagający natychmiastowej sprzedaży”, co pozwoliło pominąć standardowe procedury.
Decyzja zapada w kontekście trwającego konfliktu po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich ataków na Iran pod koniec lutego. Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie znalazły się wśród państw dotkniętych irańskimi odwetami, w tym atakami rakietowymi i dronowymi.
Szczególnie ZEA, uznawane za jednego z najbliższych sojuszników administracji Donalda Trumpa, mierzą się z narastającą presją bezpieczeństwa.
W pakiecie zatwierdzonym przez Departament Stanu znalazła się również sprzedaż amunicji lotniczej dla Jordanii o wartości 70,5 mln dolarów.
Amerykańskie władze podkreślają, że podane kwoty oznaczają maksymalny potencjalny zakres kontraktów, a ostateczne wartości mogą ulec zmianie w toku realizacji umów.
Zobacz: Departament Obrony USA żąda od Kongresu setek miliardów dolarów na wojnę
bloomberg.com / Kresy.pl































