Czołowi politycy Partii Demokratycznej w USA podkreślają, że atak w Iraku i zabicie irańskiego generała Solejmaniego odbyło się bez uprzedzenia i konsultacji z Kongresem, a zatem z naruszeniem prawa.

Przypomnijmy, że w nocy z czwartku na piątek Amerykanie dokonali ataku w rejonie lotniska w Bagdadzie, zabijając m.in. znanego i wpływowego dowódcę elitarnych Brygad Al-Kuds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, gen. Kasema Sulejmaniego (Ghasema Solejmaniego), a także Abu Mahdi al-Muhandis, wicedowódcę Ludowych Sił Mobilizacyjnych, czyli szyickiej, irackiej milicji. Zamach przeprowadzono na polecenie prezydenta USA, Donalda Trumpa. Władze Iranu zapowiedziały zemstę.

W Stanach Zjednoczonych zabicie gen. Sulejmaniego wywołała duży entuzjazm wśród Republikanów oraz krytykę i sceptycyzm ze strony Demokratów. Ci ostatni wyrażają też poważne zastrzeżenia pod względem legalności działań prezydenta Donalda Trumpa, na którego polecenie zabito generała. Ich zdaniem, będzie to miało poważne reperkusje. Pentagon wydał oficjalny komunikat, w którym podano, że rozkaz zabicia gen. Sulejmaniego wydał prezydent USA Donald Trump. Atak tłumaczono potrzebą ochrony Amerykanów w regionie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Eliot Engel, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów USA (Partia Demokratyczna) wyraził zaniepokojenie z powodu konsekwencji zabójstwa Solejmaniego. Podkreślił też, że operacja w Bagdadzie odbyła się „bez żadnego powiadomienia i bez konsultacji z Kongresem”. Polityk przyznał, że irański generał odpowiadał za akty przemocy i miał „krew Amerykanów na swoich rękach”, ale zaznaczył, że „prowadzenie działań takiej wagi bez angażowania Kongresu wzbudza poważne problemy prawne i jest afrontem wobec władzy Kongresu jako równej gałęzi rządu”.

Również lider Demokratów w Senacie USA, Chuck Schumer, jak twierdzą przedstawiciele tej partii, nie został poinformowany o planach przeprowadzenia ataku w Bagdadzie.

Biały Dom zwykle uprzedza czołowych przedstawicieli Demokratów i Republikanów w Senacie i Izbie Reprezentantów o dużych operacjach wojskowych. Formalnie prezydent USA powinien powiadomić Kongres o wysyłaniu wojsk na działania wojskowe z 48-godzinnym wyprzedzeniem. Przypomniał o tym w swoim oświadczeniu także Engel, podkreślając, że dotyczy to również uderzeń przeprowadzanych w samoobronie.

W podobnym tonie wypowiedział się też Adam Schiff, szef komisji wywiadu Izby Reprezentantów USA. Napisał na Twitterze, że Solejmani był odpowiedzialny za „niewyobrażalną przemoc i świat jest bez niego lepszy”, ale zaznaczył, że „Kongres nie wyraził zgody [na zamach – red.], a Amerykanie nie chcą wojny z Iranem”. Dodał, że należy podjąć wszelkie kroki na rzecz ochrony sił amerykańskich przez „niemal nieuniknioną eskalacją i zwiększonym ryzykiem”. Również przewodnicząca Izby Reprezentantów, demokratka Nancy Pelosi zaznaczyła, że Kongres nie został poinformowany o planach ataku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zdaniem byłego wiceprezydenta USA, Joe Bidena, Trump „wrzucił laskę dynamitu do beczki prochu”. Z kolei czołowy republikański „jastrząb” i neokonserwatysta, senator Lindsey Graham oświadczył, że śmierć irańskiego dowódcy to „znaczący cios dla irańskiego reżimu, który ma na rękach krew Amerykanów”.

Sam Trump jak dotąd nie udzielił oficjalnego komentarza, ale po ataku zamieścił na Twitterze dużą grafikę z flagą USA.

Iracki premier Adel Abdul Mahdi nazwał amerykański nalot w rejonie lotniska w Bagdadzie „aktem agresji na Iran i złamaniem jego suwerenności”. Ostrzegł, że doprowadzi to do wojny w Iraku, a także w regionie i na świecie. Zaznaczył, że USA złamały umowę ws. swojej obecności wojskowej w jego kraju. Z kolei znany iracki duchowny szyicki Muktada al-Sadr ogłosił w piątek rano, że reaktywuje „Armię Mahdiego”.

Jak podała agencja AFP, ambasada USA w Bagdadzie wezwała wszystkich obywateli amerykańskich do natychmiastowego opuszczenia Iraku. Stacja Fox News podaje, że Departament Stanu USA wydał oficjalny komunikat alarmowy, w którym wezwano Amerykanów do pilnego opuszczenia Iraku z powodu wzrostu napięcia i w tym kraju i w regionie. Zaznaczono też, że ambasada USA w Bagdadzie nie działa i przestrzeżono obywateli amerykańskich, żeby się do niej nie zbliżali.

Według stacji Sky News, siły amerykańskie w regionie zostały postawione w stan najwyższej gotowości, podobna sytuacja ma mieć miejsce w Iranie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Z kolei burmistrz Nowego Jorku, Bill de Blasio, po konsultacjach zdecydował się zaostrzyć w mieście środki bezpieczeństwa, w związku z możliwymi działaniami odwetowymi, w tym o charakterze terrorystycznym, ze strony Iranu. Sytuację monitoruje też policja w Los Angeles, choć zaznacza, że bezpośredniego zagrożenia dla miasta nie ma.

Solejmani był bardzo wpływową osobistością w Iranie i poza jego granicami, określanym wręcz mianem trzeciej osoby w państwie. Spekulowano też, że mógłby zostać nowym najwyższym przywódcą duchowo-religijnym w Iranie, a w razie kandydowania na prezydenta miał realne szanse na zwycięstwo.

Według stacji Fox News, powołującej się na relacje członków szyickiej, irackiej milicji, ciało generała zostało praktycznie rozerwane w wyniku ataku i było w takim stanie, że identyfikacji dokonano dzięki pierścieniowi, który nosił na palcu. Media irańskie początkowo twierdziły, że ataku dokonały amerykańskie śmigłowce bojowe, jednak ostatnie informacje mediów amerykańskich czy brytyjskich mówią, że wykorzystano dron.

Najwyższy przywódca duchowy Iranu, ajatollah Ali Chamenei, potępił w piątek atak „najokrutniejszych ludzi na świecie” i zapowiedział, że odpowiedzialni za zabicie generała muszą oczekiwać zemsty. Wezwał też do wzmocnienia „ścieżki Dżihadu Oporu” i dodał, że ostatecznie doprowadzi ona do zwycięstwa, „czyniąc życie bardziej gorzkim dla morderców i przestępców”.

Irański prezydent Hassan Rowhani również zdecydowanie potępił atak pod lotniskiem w Bagdadzie i zapowiedział, że takie działania ze strony USA tylko uczynią Iran „i inne wolne narody” bardziej zdeterminowanymi, by przeciwstawić się Waszyngtonowi. Podkreślił też, że ci, którzy zginęli, są męczennikami. Jego zdaniem, taki „tchórzliwy i zły ruch jest kolejnym znakiem desperacji ze strony USA, bezradności i klęski w regionie”.

Foxnews.com / telegraph.co.uk / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz