Amerykański nalot i zabicie irańskiego generała Sulejmaniego jest aktem agresji na Iran i złamaniem jego suwerenności, który doprowadzi do wojny w Iraku, w regionie i na świecie – oświadczył premier Iraku. Zaznaczył, że USA złamały umowę ws. swojej obecności wojskowej w jego kraju.

Premier Iraku, Adel Abdul Mahdi potępił w piątek zabicie irańskiego generała i jednego z dowódcą szyickiej, irackiej milicji. Jak powiedział, zginęli oni w zamachu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4749.49 PLN    (21.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przypomnijmy, że w nocy z czwartku na piątek Amerykanie dokonali ataku w rejonie lotniska w Bagdadzie, zabijając m.in. znanego i wpływowego dowódcę elitarnych Brygad Al-Kuds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, gen. Kasema Sulejmaniego, a także Abu Mahdi al-Muhandis, wicedowódcę Ludowych Sił Mobilizacyjnych, czyli szyickiej, irackiej milicji. Zamach przeprowadzono na polecenie prezydenta USA, Donalda Trumpa. Władze Iranu zapowiadają zemstę.

Jak podaje agencja Reuters, w swoim oświadczeniu iracki premier nazwał amerykański nalot w rejonie lotniska w Bagdadzie „aktem agresji na Iran i złamaniem jego suwerenności”. Ostrzegł, że doprowadzi to do wojny w Iraku, a także w regionie i na świecie.

Ponadto, Adel Abdul Mahdi podkreślił, że nalot naruszył warunki amerykańskiej obecności wojskowej w Iraku. Dodał, że powinno to spotkać się z odpowiedzią w postaci zmian ustawowych, mających na celu zagwarantowanie Irakowi bezpieczeństwa i suwerenności. Premier wezwał iracki parlament do zebrania się na nadzwyczajnym posiedzeniu.

Jak podała agencja AFP, ambasada USA w Bagdadzie wezwała wszystkich obywateli amerykańskich do natychmiastowego opuszczenia Iraku. Według stacji Sky News, siły amerykańskie w regionie zostały postawione w stan najwyższej gotowości, podobna sytuacja ma mieć miejsce w Iranie.

Z kolei w następstwie amerykańskiego nalotu, znany iracki duchowny szyicki Muktada al-Sadr ogłosił w piątek rano, że reaktywuje „Armię Mahdiego”. Agencja AFP cytuje jego oświadczenie zamieszczone w mediach społecznościowych:

„Jako bojownik irackiego ruchu oporu, wydaję rozkaz gotowości mudżahedinów, a zwłaszcza armii Imama Mahdiego, by byli w pełni przygotowani do ochrony Iraku”.

Ekspert ds. Bliskiego Wschodu, dr Wojciech Szewko zwrócił uwagę, że al-Sadr wyraźnie nawiązuje do antyamerykańskiego powstania z 2004 roku. Podczas walk radykalni islamscy bojówkarze Armii Mahdiego walczyli m.in. z polskimi żołnierzami w Karbali.

Eliot Engel, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów USA (Partia Demokratyczna) wyraził zaniepokojenie z powodu konsekwencji zabójstwa Solejmaniego. Podkreślił też, że operacja w Bagdadzie odbyła się bez powiadomienia i konsultacji z Kongresem.

Solejmani był bardzo wpływową osobistością w Iranie i poza jego granicami, określanym wręcz mianem trzeciej osoby w państwie. Spekulowano też, że mógłby zostać nowym najwyższym przywódcą duchowo-religijnym w Iranie, a w razie kandydowania na prezydenta miał realne szanse na zwycięstwo.

Reuters / AFP / twitter.com / telegraph.co.uk / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz