Kandydatka na prezydenta Białorusi Swietłana Tichanowska uważa, że wybory prezydenckie na Białorusi zostały sfałszowane. Tichanowska uważa się za zwycięzcę niedzielnych wyborów.

W poniedziałek w rozmowie z dziennikarzami Tichanowska powiedziała, że wstępne wyniki wyborów podane przez Centralną Komisję Wyborczą, zostały sfałszowane. Powoływała się przy tym na fakt, że wstępne oficjalne wyniki nie pokrywają się z protokołami, które widział jej sztab. Zgodnie z tymi protokołami, pochodzącymi z 250 z prawie 6 tys. białoruskich komisji wyborczych, miało na nią głosować od 70 do 90 proc. wyborców. W związku z tym Tichanowska uważa się za zwycięzcę wyborów.

Tichanowska powiedziała również na poniedziałkowym briefingu, że nie zamierza opuszczać Białorusi, ponieważ nie widzi ku temu powodu. Kandydatka zamierza domagać się ponownego przeliczenia głosów.

Nocne zamieszki w Mińsku kandydatka nazwała niedopuszczalnymi i zaznaczyła, że ​​jej sztab otrzymuje sprzeczne informacje o ofiarach. Jej zdaniem, jeśli potwierdzą się doniesienia dotyczące śmierci ludzi, to „będzie to początek końca”. Tichanowska podkreśliła, że ​​opowiada się za pokojową zmianą. Zapowiedziała jednak, że „protesty dopiero się zaczną”.

Wcześniej centrum obrony praw człowieka „Wiasna” informowało, że w Mińsku zginął protestujący po przejechaniu przez więźniarkę. Zaprzeczyło temu białoruskie MSW.

Ludzie ze sztabu Tichanowskiej informowali, że pracują w warunkach blokady informacyjnej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, w niedzielę o godz. 19.00 czasu polskiego na Białorusi zakończyły się wybory prezydenckie. Według rządowego sondażu exit poll wygrał je Aleksandr Łukaszenko. Po ogłoszeniu tej informacji Białorusini masowo ruszyli na ulice wielu białoruskich miast. Do demonstracji przeciwko domniemanemu sfałszowaniu wyborów doszło m.in. w Mińsku, Brześciu, Baranowiczach, Pińsku, Kobryniu i Żłobinie. W stolicy kraju doszło do starć między protestującymi ludźmi i milicyjnymi oddziałami OMON-u. Milicja użyła broni na gumowe kule i granatów hukowych.

W poniedziałek rano szefowa białoruskiej Centralnej Komisji Wyborczej podała wstępne wyniki wyborów prezydenckich na Białorusi. Według nich Aleksander Łukaszenko otrzymał 80,23 proc. głosów, a Swietłana Tichanowska 9,9 proc.

Kresy.pl / Interfax / RMF FM




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz