Władze Korei Północnej są przekonane, że na Półwyspie Koreańskim dojdzie do wojny.

Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Korei Północnej powiedział, że ćwiczenia wojskowe sił USA w pobliżu Korei Północnej oraz groźby Korei Południowej i USA dotyczące możliwości wybuchu wojny prewencyjnej sprawiają, że wybuch wojny na Półwyspie Koreańskim stał się „przesądzony”. – podała w czwartek wieczorem agencja Reutera powołując się na oświadczenie reżimu w Pjongjang.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Teraz pozostaje pytanie, kiedy wojna wybuchnie – stwierdził rzecznik północnokoreańskiej dyplomacji w oświadczeniu opublikowanym przez rządową agencję KCNA. Rzecznik dodał, że jego kraj nie chce wojny, ale nie będzie się od niej uchylał.

Do pokojowego rozwiązania konfliktu ponownie wezwały Chiny. „Mamy nadzieję, że wszystkie zainteresowane strony będą zdolne do zachowania spokoju i powściągliwości oraz podejmą kroki w celu złagodzenia napięć i nie prowokowania się wzajemnie” – oświadczyło chińskie ministerstwo spraw zagranicznych. „Wybuch wojny nie leży w niczyim interesie. Tymi, którzy najbardziej ucierpią, będą zwykli ludzie” – mowa w oświadczeniu.

W poniedziałek Korea Południowa i USA rozpoczęły zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia wojskowe „Vigilant Ace”, które mają potrwać do piątku. Bierze w nich udział ponad 230 samolotów, w tym 6 myśliwców F-22 Raptor oraz 2 bombowce strategiczne B-1B. Korea Północna nazwała je „konfrontacyjnym podżeganiem do wojny”.

Przypomnijmy, że pod koniec listopada br. Korea Północna dokonała siódmej próby rakiety balistycznej, którą jej władze ogłosiły sukcesem. Później oświadczono, że próba ta dowiodła, iż pociski Korei Północnej są w stanie trafiać w cele znajdujące się niemal na całym terytorium USA a samo państwo dołączyło do grona mocarstw jądrowych.

CZYTAJ TAKŻE: Trump zagroził Korei Północnej „całkowitym zniszczeniem” [+VIDEO]

Kresy.pl / Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz