Aleksiej Żurawlew, deputowany do rosyjskiej Dumy Państwowej, zagroził w popularnym programie „60 Minut” na kanale telewizyjnym Rosja 1, że zabije Björna Stritzela, korespondenta niemieckiego „Bilda” na Ukrainie. „Chcę powiedzieć temu naziście, że przyjdziemy i zabijemy was wszystkich!” – stwierdził.

W sobotę w sieci pojawiło się nagranie wypowiedzi Żurawlewa, który komentował reportaż Stritzela dla „Bilda”. Materiał dotyczył wojny na Ukrainie. Jewgienij Popow, prowadzący program, wielokrotnie nazwał Stritzela „nazistą”. „Chcę powiedzieć temu naziście, że przyjdziemy i zabijemy was wszystkich!” – stwierdził Żurawlew po emisji materiału. Słowa padły w programie „60 minut”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zobacz także: Rosyjski deputowany twierdzi, że Polska stanie się „Parkiem Jurajskim” i straszy powrotem do niemieckiej okupacji

Prowadzący Popow powiedział Żurawlewowi, że „nie musi nikogo zabijać”. „To też są dziennikarze, propagandziści, ale nie może pan im grozić śmiercią” – dodał, uznając jego wypowiedź za przekroczenie granic. „Pójdę tam, a jeśli go zobaczę…” – odpowiedział deputowany.

Żurawlew to deputowany do rosyjskiej Dumy Państwowej z ramienia prokremlowskiej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji. W Dumie Państwowej zasiada od 2011 roku.

Zobacz także: Deputowany rosyjskiej Dumy wezwał do zbombardowania ambasady USA w Kijowie

Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mayo
    mayo :

    no cóż … Rusek powiedział to co myślą miliony Rusków, a myślą tak jak naziści. Napaść na inny kraj i mordować, kraść, gwałcić, niszczyć oraz twierdzić że to w imię pokoju i ochrony ludności. Ruscy się nie zmienią i należy ich wyzwolić od chorej z nienawiści i psychopatii władzy ukrywającej się na Kremlu. Inaczej zawsze będą grozić sąsiadom śmiercią, gwałtami, grabieżą i wszelkim ruskim złem. Ryba psuje się od głowy a głową jest władza na Kremlu.