Petycja świeckich katolików jest skierowna do abp Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Jak czytamy w petycji: „Jako wierny świecki zatroskany o los katolickich małżeństw  i rodzin w naszej Ojczyźnie, zwracam się do Księdza Arcybiskupa z gorącą prośbą o potwierdzenie przez Konferencję Episkopatu Polski nauki Kościoła w sprawie nierozerwalności małżeństwa, jak i niedopuszczania do sakramentu ołtarza osób żyjących w tak zwanych związkach niesakramentalnych”.

Autorzy przypominają, że po opublikowaniu papieskiej adhortacji „Amoris Laetitia” „pojawiły się niepokojące interpretacje – w szczególności ze strony episkopatu niemieckiego – nagłaśniane przez media  i chętnie podchwytywane przez niektóre grupy katolików, jakoby nauczanie Kościoła w wyżej wymienionych kwestiach uległo zmianie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zaistniała sytuacja sprawia, że szerzy się zamęt wśród katolików. „W tej wyjątkowo trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się chrześcijańskie małżeństwa i rodziny, brak oficjalnego dokumentu wyraźnie potwierdzającego dotychczasowe stanowisko Kościoła we wspomnianych kwestiach, wyrażone między innymi przez Ojca Świętego Jana Pawła II w adhortacji Familiaris Consortio, przyczynia się do rosnącej liczby zwątpień i odstępstw od wielowiekowej nauki i praktyki w odniesieniu do sakramentu małżeństwa i Eucharystii” – napisano w petycji.

Autorzy apelują o potwierdzenie tradycyjnego nauczania Kościoła przez polskich biskupów.

Przypomnijmy, że trudności wokół dokumentu polskich biskupów na temat wprowadzenia w Polsce wytycznych papieskiej adhortacji „Amoris laetitia” opisaliśmy w październiku.  Niedawno abp Henryk Hoser potwierdził, że wspomniany dokument powinien się ukazać w bieżącym roku.

Arcybiskup Hoser odniósł się do interpretacji „Amoris laetitia” autorstwa argentyńskich biskupów. „Gdy się wczytać w argumentację biskupów z Argentyny, to chodzi zawsze o bardzo szczegółowe rozeznanie sytuacji, w jakiej są ludzie żyjący w takich związkach [katolicy po rozwodzie i w związkach cywilnych -red.] i w zależności od niej dopuszczenie ich do Eucharystii. Jan Paweł II stawiał sprawę bardzo jasno, mówiąc, że to jest możliwe, o ile będą żyć we wstrzemięźliwości seksualnej. W ‚Amoris laetitia’ takiej wyraźnej cezury nie ma” – stwierdził biskup-senior.

Papież Franciszek o dokumencie biskupów argentyńskich napisał: „Dokument jest bardzo dobry i całkowicie wyjaśnia sens rozdziału 8 Amoris Laetitia. Nie ma innej interpretacji. I jestem pewien, że przyniesie wiele dobra. Niech Pan wynagrodzi ten wysiłek duszpasterskiej miłości”. Dyrektywa biskupów zatytułowana ‘Podstawowe Kryteria Stosowania Rozdziału 8 Amoris Laetitia’ twierdzi, że w ‘złożonych sytuacjach’, gdy żyjący w nowych związkach nie mogli ‘otrzymać stwierdzenia unieważnienia’, księża pomimo tego mogliby umożliwić im dostęp do Komunii świętej. Jeśli kapłan uzna, że ‘w szczególnym przypadku są ograniczenia, które mogłyby pomniejszyć odpowiedzialność i winę’ (zob.301-302), zwłaszcza, gdy dana osoba sądzi, że popadłaby w kolejną winę poprzez szkodę wyrządzoną dzieciom w nowym związku’, twierdzi dyrektywa, ‘Amoris Laetitia otwiera możliwość dostępu do sakramentów Pojednania i Eucharystii (zob. Przyp. 336 i 351)’.

Jak powiedział arcybiskup Hoser: „W dokumencie biskupów regionu Buenos Aires są takie sformułowania, które mogą sugerować, że w pewnych sytuacjach nie można wymagać od ludzi wstrzemięźliwości seksualnej, a chodzi o osoby żyjące w związkach niesakramentalnych, pragnących przystąpić do sakramentu Eucharystii”.

Kresy.pl / poloniasemperfidelis.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz