Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie październikowego oświadczenia Jarosława Kaczyńskiego, w którym prezes PiS wzywał do obrony kościołów. Śledczy nie podzielili opinii posła Lewicy Krzysztofa Śmiszka, że Jarosław Kaczyński podżegał do przemocy.

Jak pisaliśmy, w piątek 27 października, w czasie eskalacji ulicznych wystąpień zwolenników aborcji i przeciwników wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego tzw. aborcji eugenicznej, połączonych z atakami słownymi na Kościół katolicki i jego wiernych a także niekiedy z wandalizmami w kościołach lub zakłócaniem nabożeństw, wicepremier Jarosław Kaczyński wezwał do obrony kościołów „za wszelką cenę”. Wezwanie prezesa PiS pojawiło się już po tym, jak wierni chcący ochraniać kościoły zaczęli się samoorganizować; powstanie Straży Narodowej ochraniającej świątynie wcześniej ogłosił też Robert Bąkiewicz.

Podżegania do przemocy, podżegania do gróźb, podżegania do udziału w bójkach a także przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego w przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego dopatrzył się wiceszef klubu PiS Krzysztof Śmiszek, który na początku listopada złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury.

Jak podało w piątek radio RMF FM, Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie. Według radia Śmiszek poinformował w Sejmie dziennikarzy, że otrzymał z prokuratury pismo podpisane przez jej wiceszefową Magdalenę Kołodziej z odmową „wszczęcia postępowania bez zachowania formalnych wymogów dotyczących takiego postanowienia”.

Polityk Lewicy nazwał pismo prokuratury „pseudo-postanowieniem” i zapowiedział złożenie zażalenia do Sądu Rejonowego w Warszawie w ciągu 7 dni.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Winnicki skomentował apel Kaczyńskiego. „Działacze PiS sami na to nie wpadli, prezes musiał im kazać” [+VIDEO]

Kresy.pl / rmf24.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz