Dziennikarz telewizji TVN24 Konrad Piasecki uznał używanie określenia „żydowskie roszczenia” za niewłaściwe. Jego zdaniem stosowanie tego zwrotu jest „świadomą i groźną grą na niebezpiecznej nucie”. Dziennikarz nie zaproponował jednak alternatywnego określenia.

Piasecki wyraził swoje wątpliwości odnośnie „żydowskich roszczeń” w środę na Twitterze. Jestem zwolennikiem „odczarowywania” słowa „Żyd”. I traktowania go nie jak stygmat, a jak określenie tożsamości religijno-narodowej. Ale kontekst historyczny i kulturowy ma swój ciężar. Dlatego paski o „żydowskich żądaniach” uważam za świadomą i groźną grę na niebezpiecznej nucie. – napisał dziennikarz.

Pod tweetem Piaseckiego wywiązała się dyskusja, w której komentujący wskazywali na ich zdaniem wewnętrzną sprzeczność jego wypowiedzi. Pytali też autora o propozycję alternatywnego określenia, wskazując na fakt, że roszczenia dotyczą mienia Żydów i są wysuwane przez osoby narodowości żydowskiej oraz organizacje określające się jako żydowskie. Część osób uznała, że Piasecki uważa słowo „Żyd” za obraźliwe.

Jak zauważył portal Do Rzeczy, Piasecki poszedł jeszcze dalej porównując słowo „Żyd” ze słowem „grubas”, odpowiadając na uwagi publicysty tego tygodnika Sławomira Jastrzębowskiego.

Wiele mówimy o tym że tusza to nic złego, że modelki plus size są ok itp. Ale jesli ktoś usłyszy „ty grubasie” nie czuje z reguły frajdy. Tyle – tłumaczył Piasecki w kontekście „żydowskich roszczeń”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Żydowska organizacja ds. roszczeń: jesteśmy zawiedzeni, lecz liczymy na wznowienie dialogu z Polską

Kresy.pl / dorzeczy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz