W Warszawie demontują Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej

Wyznaczona przez władze firma rozpoczęła demontaż Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej w Parku Skaryszewskim w Warszawie.

Teren wokół pomnika został ogrodzony już we wtorek. Dziś pracownicy firmy wybranej przez władze przystąpili do rozbiórki pomnika. Co ciekawe na miejscu pojawiali się funkcjonariusze policji wezwani przez jednego z mieszkańców Warszawy. Skontrolowali dokumenty przedstawione przez ekipę prowadzącą prace rozbiórkowe i upewniwszy się, że ich działania są w pełni legalne odjechali.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak poinformował Mariusz Burkacki, rzecznik Zarządu Zieleni prace zostaną zakończone w czwartek. Pomnik jest usuwany na podstawie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej uchwalonej w zeszłym roku. Zdemontowany pomnik ma trafić do Muzeum Zimnej Wojny w Podborsku w województwie zachodniopomorskim, gdzie trafiają pomniki, tablice i inne tego typu obiekty mające propagować komunistyczny ustrój, Związek Radziecki bądź  jego agendy. Władze Warszawy planują w miejscu likwidowanego pomnika wytyczyć alei spacerowej.

Pomnik został wzniesiony w 1946 r. na miejscu mogiły 26 żołnierzy Armii Czerwonej poległych w czasie walk z Niemcami na warszawskiej Pradze we wrześniu 1944 r. Na pomniku znajdował się napis: „Wieczna chwała bohaterom Armii Czerwonej, poległym w walkach o wyzwolenie stolicy Polski Warszawy”.

tvnwarszawa.tvn24.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
14 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Kojoto
      Kojoto :

      @jwu – no i czego stękasz? za 1939 rok,Teheran,Jałtę i Poczdam – wdzięczny mozesz być tak samo sowietom jak i anglosasom. Co za pozrańcy się na tym forum wypowiadają… bękarty po Stalinie? Jak ma być w Polsce dobrze skoro jedni udają, że banderowcy to przyjaciele, a drudzy majaczą o „Sowieckim Wyzwoleniu”… co za gówno, nie chce mi się nawet podejmować z takim oszołomstwem rzeczowej krytyki.

  1. jwu
    jwu :

    @General Piszesz o sobie patriota,ale to chyba nieco na wyrost ? Ja również jestem patriotą i mi te pomniki nie przeszkadzają.W przeciwieństwie do wszelkich banderowskich upamiętnień.Ja wiem ,że Ty w tych miejscach,gdzie stoją ruskie pomniki, widział byś monumenty poświęcone Churchillowi,Roosweltowi i dzielnym armiom brytyjskim i francuskim ,które ruszyły z pomocą Polsce w 1939 roku.Zapamiętaj jedno, to nie brytole i jankesi zostali w polskiej ziemi goniąc Niemców na zachód ,tylko sowieci.To jest fakt ,którego nawet IPN i ludzie Twojego pokroju nie zmienią.A za to ,że po wyzwoleniu nie wyjechali do domów ,podziękuj tym których wymieniłem powyżej ,a nie Stalinowi.Temu ostatniemu powinniśmy być wdzięczni za Polskę w tych granicach jakie mamy ,a nie wielkości ks.warszawskiego o co postulowali nasi pozostali sojusznicy.

  2. Gaetano
    Gaetano :

    @General Intencją krótkiego wpisu było stwierdzenie, że akcja, która przybrała rozmachu za czasów obecnych nierządów, została przygotowana planowo i metodycznie, aby stopniowo w podręcznikach i ze świadomości ta historia była wymazywana. Nieważne, czy miła, czy nie. Nie ma w tym żadnego przypadku. Ale fakty historyczne mają być usuwane i ma to miejsce przecież nie od dziś. Jakoś tak się złożyło, że np. Czechy, Słowacja i Węgry nie mają z tym problemu. Pomyśl o tym.
    Miałeś niedawno wpis traktujący o Akcji „Wisła”; był napisany w „pożądanym” tonie. Ale np. o hamburgerowych najemnikach z ussraela, okupujących ten nieszczęśliwy kraj, już znamiennie milczysz, zasłaniając się interesem siejącego spustoszenie NATO. Inną kwestią jest wsadzanie do jednego wora niemieckich faszystów (choć de facto to naziści – co jest różnicą), banderowców i „krasnej armii”. Tak eufemistycznie, najdalej jak się da, to, powiedzmy nieuprawnione; pomyśl, naprawdę nie widzisz tu znaczących różnic między banderowskim ścierwem, dla których wymyślne mordowanie Lachów było mottem, a tymi drugimi? Piszesz, że miałeś rodzinę, która miała traumatyczne przeżycia, zapewne zdajesz sobie sprawę z tego, że inni mieli podobnie z rąk niemieckiego okupanta, a tym, którzy jakimś cudem uniknęli śmierci z rąk ludobójców ukrowskich, to trudno było wymówić słowa. Wehrmacht – owszem. Tam też zdarzali się porządni ludzie, tak jak w Armii Czerwonej. W odniesieniu do Sowietów nie istnieje relacja binarna.
    W tym, co napisałeś, tak samo można zauważyć ten trend, narastający w sferze publicznej od kilku ładnych lat, do utożsamiania Sowietów z Rosjanami. W wydarzeniach minionego wieku uczestniczą ruscy, a Sowieci są spychani na margines. To zasadnicza różnica. I tu również nie ma mowy o przypadku. Było tam setki tysięcy ukrów, Kazachów, Uzbeków, innych „mongołów”, żydów i rzecz jasna, ruskich. Nie wolno o tym zapominać. W tym kontekście przytoczę krótką historię.
    Też znałem kilku starych ludzi, pamiętających tamte czasy. To nieocenione źródło wiedzy. Pewna starsza kobieta mówiła mi o swych przeżyciach dot. przejścia Sowietów. Tereny płd-zachodniej Polski. Mając 15-16 lat schroniła się w piwnicy przed nimi. Tam wtargnęło trzech kałmuków – dwóch ukrów, jeden „kitajec”. Mimo że dziewczyna wymazała się czym się dało, nie mieli litości. I kiedy już prawie miało się to stać, do piwnicy wpadł oficer, prawdopodobnie Rosjanin (kobieta znała j. ros.), bez ostrzeżenia wyciągnął z kabury pistolet i trzema strzałami położył dzikusów. Byłem jedyną osobą, której starsza pani zdradziła tą smutną tajemnicę po kilkudziesięciu latach.
    Nikt tutaj nie ma żadnych wątpliwości, że Stalin był zbrodniarzem. Ale jakoś dziwnym trafem istniejemy i przetrwaliśmy. Nie byłoby takiej możliwości, gdyby Niemcy hitlerowskie wojnę wygrały, o czym wspomniał już Upadlina. Byliśmy przeznaczeni do eksterminacji, istnieją na to zachowane dokumenty. Domniemam też, że o planach innego zbrodniarza, Churchilla, co do wywołania wojny z żydo-ZSRR po 1945r. i cofnięciu ich aż pod Ural, zapewne wiedziałeś? Tego bandziora los Polski nie interesował wybitnie. Przeczytaj stenogramy rozmów z jego udziałem. Resztę napisali już koledzy i nie będę się powtarzać. Myślę, że jest to dostatecznie zrozumiałe.
    Jeszcze taka mała sprawa. Bądź tak dobry i odstosunkuj się od wszelkich kwestii dotyczących patriotyzmu odnośnie mojej skromnej osoby. Uwierz, to naprawdę koleżeńska rada.

    • Gaetano
      Gaetano :

      @General Jeśli spojrzysz na Twą odpowiedź do mnie, to dostrzeżesz, kto wyjechał z patriotyzmem, więc daj może z tym spokój. Rusofobem raczej nie jesteś, zresztą tego Ci nie zarzuciłem, lecz zważ na to, żeby nie stawiać znaku równości między Sowietami, a Rosjanami, tak jak robią to szumowiny z popisu i wiadomo kto jeszcze, co jest teraz „trendy” i po prostu to widać. Pisałeś o pomnikach „banderowców, niemieckich faszystów i krasnej armii” i właśnie w tym kontekście nie jest to ta sama płaszczyzna. Szkoda, że nie odniosłeś się do tego, co jest w tych krajach, które też przeżyły sow. okupację, ale nieważne. Tylko w Polsce z tym jadą. Z tymi nieszczęsnymi obeliskami sprawa nie jest taka jednoznaczna, ale dobrze. Najlepiej zrównać, wymazać i zapomnieć, o co dbają pisiaci i reszta. Ale przeniesienie niektórych względnie można zaakceptować.