Godzinę temu w Stambule rozpoczęły się kolejne rozmowy w sprawie ewentualnego zawieszenia broni i politycznego rozwiązania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.

Delegacje Rosji i Ukrainy spotkały się w dawnym sułtańskim pałacu Dolmabahçe na europejskim brzegu Stambułu. Delegatów zwaśnionych stron powitał prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. „Cieszymy się, że możemy gościć was w tak krytycznym czasie, że dokonaliście wielkiego wysiłku w imieniu swoich krajów. Konflikt jest bardzo niepokojący dla nas jako waszego przyjaciela i sąsiada” – zdeklarował turecki przywódca.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Rozmowy dały nadzieję całemu światu” – uznał Erdogan – „Przedłużanie konfliktu nikomu nie służy. W wojnie nie ma zwycięzców. Nadszedł czas, by negocjacje przyniosły owoce. W Turcji szczerze tego życzymy i jesteśmy gotowi do pomocy”.

W ramienia Ukrainy rozmowy będą prowadzić minister obrony Ołeksij Reznikow, doradca szefa biura prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak oraz przewodniczący frakcji partii rządzącej w parlamencie Dawid Arachamia. Na czele rosyjskie delegacji ponownie stanął doradca prezydenta Rosji Władimir Miedinskij. Podolak udostępnił zdjęcie pokazujące indywidualną rozmowę tego ostatniego z Arachamią. Rozmowy miały rozpocząć się o godz. 9.30 czasu warszawskiego.

 


To szósta runda rozmów rosyjsko-ukraińskich od wybuchu wojny. Dwie z nich zostały przeprowadzone w trybie wideokonferencji. Pierwsza odbyła się 28 lutego, to jest cztery dni po rozpoczęciu rosyjskiego ataku.

Jeszcze przed rozpoczęciem rozmów w Stambule minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba stwierdził, że zgodnie z planem minimum Kijów chce w w ich trakcie ustalić kwestie humanitarne, zaś plan maksimum to osiągnięcie porozumienia o zawieszeniu broni. Wykluczył jednak możliwość cesji terytorialnych.

Czytaj także:

korrespondent.net/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz