Ukraiński pilot myśliwca MiG-29 o pseudonimie Denfix powiedział, że zestrzeliwanie rosyjskich dronów Shahed jest trudniejsze, niż może się wydawać. Jak wyjaśnił, myśliwiec porusza się bardzo szybko, a niewielki i wolny dron jest trudny do przechwycenia.
Rosyjskie drony Shahed są trudnym celem dla pilotów myśliwców, mimo że z zewnątrz mogą wydawać się łatwe do zestrzelenia — powiedział w rozmowie z ArmyInform ukraiński pilot MiG-29 o pseudonimie Denfix.
Pilot wyjaśnił, że podstawowym problemem jest różnica prędkości między odrzutowcem a bezzałogowcem. Myśliwiec porusza się znacznie szybciej, podczas gdy Shahed jest mały i leci stosunkowo wolno. Utrudnia to jego wykrycie, przechwycenie oraz właściwe podejście do celu.
„Wszyscy myślą: to tylko »Shahed«. Ale problem polega na tym, że myśliwiec to bardzo szybki samolot. A dron jest mały i wolny. Trudno go uchwycić, trudno prawidłowo podejść do celu. A kiedy się zbliżasz, masz dosłownie sekundy na decyzję. Bo istnieje nawet ryzyko zderzenia się z nim” — powiedział Denfix.
Zobacz też: Fedorow: Polska i Ukraina wspólnie zmodernizują MiG-29
Według pilota podczas lotu bojowego załoga musi działać w stanie maksymalnej koncentracji. Decyzje zapadają bardzo szybko, a margines błędu jest niewielki. Po powrocie z misji piloci są — jak mówił — całkowicie wyczerpani.
Denfix zaznaczył jednak, że zestrzelenie celu daje także silne poczucie wykonania zadania. Szczególnie w sytuacji, gdy pilot widzi eksplozję rakiety w powietrzu i ma świadomość, że nie uderzy ona w ukraińskie miasto.
„Kiedy widzisz wybuch rakiety w powietrzu, nie da się tego opisać słowami. Rozumiesz: ten lot nie był na próżno, a ta rakieta nie doleci do czyjegoś miasta” — powiedział ukraiński pilot.
Rosja regularnie wykorzystuje drony Shahed do ataków na Ukrainę. Bezzałogowce są używane zarówno przeciwko obiektom infrastruktury, jak i celom położonym w miastach. Ukraina zwalcza je przy użyciu różnych środków, w tym obrony przeciwlotniczej, mobilnych grup ogniowych oraz lotnictwa.
Zobacz też: Prezydent Słowacji: przekazanie MiG-29 na Ukrainę było błędem [+FOTO]
Ukraińska agencja UNIAN przypomniała przy tej okazji, że na Ukrainie testowane są również nowe rozwiązania technologiczne. Amerykański startup sprawdzał tam humanoidalne roboty Phantom MK-1, używane do zadań logistycznych w niebezpiecznych rejonach. W tym roku firma planuje wysłać na Ukrainę ulepszoną wersję Phantom 2 o większym udźwigu.
Portal podał także, że na Ukrainie rozwijane są miny z elementami sztucznej inteligencji, które mają samodzielnie rozpoznawać, jaki cel powinien zostać zaatakowany.
Kresy.pl/Army Inform































