Rząd Niemiec, ostro krytykowany przez USA za opieranie swojej gospodarki na gazie z Rosji, sfinansuje budowę terminala LNG, który umożliwi zakupy tego surowca także z Ameryki.

„W Niemczech nie ma obecnie ani jednego terminala LNG, podczas gdy Hiszpania ma ich siedem, Wielka Brytania sześć, Francja cztery, Włochy trzy, a kilka innych krajów, w tym Polska po jednym” – podliczył na łamach „Die Welt” Alan Posener, którego artykuł cytuje w czwartek Deutsche Welle. Angela Merkel podjęła decyzję o tym, że rząd Niemiec przeznaczy środki publiczne na budowę pierwszego niemieckiego terminalu LNG.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Gazoport powstanie prawdopodobnie w w Buensbuettel nad Morzem Północnym. Jego budowa zostanie sfinansowana ze środków Unii Europejskiej i budżetu Niemiec. Drugi terminal LNG ma powstać w Rostock. Tam prywatnym partnerem inwestycji będzie rosyjska spółka Nowatek.

Choć gazoporty umożliwią Niemcom ściąganie gazu z całego świata to „Wall Street Journal” nie ma wątpliwości, że „strategiczna decyzja” Angeli Merkel to „kluczowe ustępstwo” polityczne wobec Waszyngtonu, a do Niemiec popłynie przede wszystkim amerykański gaz. Prezydent USA Donald Trump zdecydowanie krytykował Niemcy za opieranie gospodarki na dostawach gazu ziemnego z Rosji. Dostawy te powiększą się jeszcze na skutek realizowanej przez Gazprom i zachodnie spółki budowy drugiej nitki gazociągu Nord Stream 2. Projekt jest celem ataku władz USA, które chcą obłożyć sankcjami biorące w nim udział zachodnie przedsiębiorstwa. Amerykańska gazeta ocenia, że budowa gazoportu będzie kosztować pół miliarda euro.

Uzasadniając swoją decyzję Merkel sama dała do zrozumienia jej polityczny charakter przyznając, że w pierwszych latach istnienia gazoport nie będzie przynosił zysku. Z tego zresztą powodu wydzieliła środki z budżetu państwa na współfinansowanie inwestycji.

dw.de/tvp.info/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz