W Doniecku rozpoczął się proces pięciu cudzoziemców oskarżonych o służbę w ukraińskiej armii jako najemnicy. Trzem z nich grozi kara śmierci.

Jak podała agencja TASS, w poniedziałek przed Sądem Najwyższym w Doniecku w samozwańczej Donieckiej Republice Ludowej stanęło pięciu cudzoziemców oskarżonych o służbę w ukraińskich siłach zbrojnych w charakterze najemników. Są to Brytyjczycy John Harding, Dylan Healy i Andrew Hill oraz Chorwat Vjekoslav Prebeg i Szwed Mathias Gustafsson.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Pierwszemu z Brytyjczyków oraz Chorwatowi i Szwedowi grozi kara śmierci.

Żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy. Wszyscy, oprócz Hardinga, zgodzili się na składanie zeznań.

Następna rozprawa w tym procesie odbędzie się na początku października.

Według TASS Mathias Gustafsson został wzięty do niewoli po poddaniu się obrońców zakładu Azowstal w Mariupolu. Pozostali trafili do niewoli w zakładzie Ilicza w Mariupolu oraz w obwodzie mikołajowskim.

Jak podaje agencja Reutera, w odpowiedzi na zarzuty przeciwko Prebegowi chorwackie MSZ stwierdziło: „Chorwacja odrzuca akt oskarżenia i nie uważa go za zasadny i legalny, ponieważ jest sprzeczny z prawem międzynarodowym i międzynarodowymi konwencjami dotyczącymi traktowania zatrzymanych cywilów i jeńców wojennych”.

Brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych nie skomentowało dotąd tej sprawy.

Na początku czerwca br. sąd Donieckiej Republiki Ludowej pod tymi samymi zarzutami skazał na śmierć dwóch obywateli brytyjskich Shauna Pinnera i Aidena Aslina oraz Marokańczyka Brahima Saadouna.

Inny skazany na karę śmierci w samozwańczej DRL, 22-letni obywatel brytyjski Paul Urey, zmarł 10 lipca w areszcie. Władze DRL twierdzą, że Urey zmarł z powodu wielu chorób, w tym cukrzycy i problemów z układem krążenia.

Kresy.pl / tass.ru / reuters.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz