Goszcząc w poniedziałek w studiu telewizji wPolsce, wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak ocenił stan stosunków polsko-ukraińskich.

Mówiąc o wizycie prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki w Sahryniu w dniu w którym prezydent Andrzej Duda przebywał na Wołyniu by uczcić ofiary ludobójstwa dokonanego przez UPA, Bosak określił ją mianem „prowokacji”. Wizyta bowiem nie odbywała się w rocznicę zamordowania ukraińskich mieszkańców Sahrynia, lecz była krokiem mającym „tworzyć fałszywą symetrię między polskimi ofiarami OUN-UPA i ofiarami akcji odwetowej, lub akcjami pacyfikujący zaplecze OUN-UPA”.

Bosak uznał, że „fikcja pojednania polsko-ukraińskiego została całkowicie obnażona”. Podkreślił również, że środowisko narodowe od początku alarmowało, że na Ukrainie „bardzo mocno czynne są nacjonalistyczne środowiska o profilu antypolskim” jednak „to  wszystko co mówiliśmy, nawet próby upamiętniania rzezi wołyńskiej, pamiętam jeszcze kiedy słowo ludobójstwa nie chciało przejść wielu politykom PiS przez usta, wiele lat zajęło aby do dotarło do naszej klasy politycznej”.

Źródeł takiego zachowania polskiej klasy politycznej, bez różnic między PO, PiS i SLD, Bosak doszukiwał się w przekonaniu, że poprzez „spotkania i rozmowy” będzie ona w stanie wpłynąć na stanowisko elity ukraińskiej w kwestiach historycznych. Przy tym według Bosaka doszło do „przeszacowania potencjału” w sytuacji gdy polscy politycy postanowili występować wobec Ukrainy w roli „patrona”. Tymczasem ukraińscy politycy są wychowani w ramach kultury politycznej podobnej do kultury rosyjskiej i oceniają polskich polityków jako słabszych – „w polskiej polityce z perspektywy ukraińskiej politycy są biedni, są słabi, mają niestabilną pozycję. Pytanie dlaczego ukraińscy politycy mieliby się podporządkowywać polskim jeśli postrzegają ich jako po prostu słabych ludzi”  – ocenił Bosak. Dlatego właśnie według niego ukraińskie elity jako swoich patronów postrzegają USA i Niemcy, a nie Polskę.

wpolsce.pl/kresy.pl

 

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. milon
    milon :

    Dlatego też powinno Polskie Państwo przestać tak hojnie bezzwrotnymi pożyczkami dotować banderstan ograniczyć liczbę imigracji zarobkowej i nie słuchać organizacji zrzeszających firmy że potrzebujemy z ukrainy rąk do pracy przez te ręce nasze płace nie rosną a przedsiębiorstwa zamiast się modernizować i unowocześniać swoją infrastrukturę stoją w miejscu bo po co inwestować w nowe technologię jak można zatrudnić kilku ukrów. Ten stan rzeczy szkodzi nam Polakom i to dzięki naszym politykom.

  2. jwu
    jwu :

    I taka jest prawda,że nikt nie liczy się ze słabeuszami.Począwszy od podwórek blokowisk ,kończąc na przywódcach państw.Z drugiej strony nasuwa się pytanie ,czym spowodowana jest ta uległość i słabość ,cechami charakteru ,czy dyktatem z zewnątrz ?

    • lp
      lp :

      @jwu To wypadkowa głupoty, ignorancji, pospolitej zdrady, strachu o koryto, nacisków zewnętrznych oraz przemożnej roli V kolumny OUN w Polsce o której jakże często się zapomina. Ukraińcy ulokowali się się w sejmie, przy prezydencie i RM , samorządach, mediach, wojsku i policji. Powoli przenikają we wszystkie dziedziny życia kraju. W razie nie daj Boże konfrontacji z upadliną, będzie o wiele gorzej niż w ’39 roku i wyjdzie jaką głupotą jako naród wykazaliśmy się w tym względzie.

      • jwu
        jwu :

        @lp Dokładnie.Przed wojną, mało który Polak narodowości ukraińskiej miał wykształcenie(rząd II RP nie naciskał na to ).Po wojnie ,dzięki operacji Wisła, zaczęli szturmować wszystkie wyższe uczelnie w kraju. Dostając dodatkowe punkty za pochodzenie.Ich dzieci i wnuki zrobiły podobnie.Wielokrotnie zastanawiałem się ,czy było to spowodowane naciskiem ze strony wielkiego wschodniego brata ,czy tajną dyrektywą OUN ? Bo tak jak zauważyłeś przeniknęli wszędzie.