Największym beneficjentem pandemii w zakresie handlu towarowego są Chiny, których udział w światowym eksporcie zwiększył się w 2020 r. o 1,6 pkt. proc. – zwraca uwagę Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) w raporcie.

W raporcie „Globalizacja w czasie pandemii” autorstwa PIE wskazano, że COVID nie okazał się do tej pory czynnikiem fundamentalnie zmieniającym światowy ład ekonomiczny. „Globalne łańcuchy dostaw zostały zakłócone, ale nie trwale zerwane” – PAP cytuje autorów raportu w środę. Autorzy podkreślają, że chińska gospodarka „dzięki sprawnemu ograniczeniu pandemii szybko zaczęła odbudowywać produkcję”. W trzecim kwartale ubiegłego roku także reszta świata zaczęła wychodzić z recesji. Z raportu wynika, że największym beneficjentem pandemii w zakresie handlu towarowego są Chiny. Podkreślono, że udział Państwa Środka w światowym eksporcie zwiększył się w 2020 r. o 1,6 pkt. proc. i wyniósł 14,7 proc. Zdaniem analityków jest to efekt szybkiego dostosowania produkcji do rosnącego światowego popytu na niektóre wyroby, zwłaszcza produkty związane ze zwalczaniem pandemii oraz urządzenia elektroniczne i elektryczne.

Wyniki badania ankietowego przeprowadzonego przez PIE pokazują, że ponad 15 proc. ogółu respondentów nie przewiduje swego udziału w relokacji produkcji z Chin. „Blisko 41 proc. respondentów uważa, iż zjawisko relokacji produkcji z Chin przez korporacje międzynarodowe ich nie dotyczy” – czytamy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Czytaj także: Szybki wzrost konsumpcji w Chinach

Autorzy raportu zwracają uwagę, że wbrew wielu zapowiedziom, niewiele firm przeniosło produkcję z Chin. „Globalne łańcuchy wartości okazały się nieelastyczne w obliczu zakłóceń po stronie popytu i podaży oraz narastających problemów związanych z transportem morskim” – zaznaczono.

Czytaj także: Znaczny spadek inwestycji chińskich w Rosji

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Marek Wąsiński z PIE zwraca uwagę, że konsekwencje pandemii mogą zmienić kalkulacje koncernów dotyczące ryzyka i kosztów w obrębie łańcuchów dostaw. Uważa on, że w krótkim okresie wciąż zauważalne będą wyższe koszty transportu oraz odczuwalne niedobory niektórych komponentów, lecz istotniejszym czynnikiem modelującym sytuację długoterminową będą działania USA i UE dążące do zmniejszenia zależności od Chin. „Mowa tu przede wszystkim o wywieraniu długookresowej presji na przenoszenie produkcji z Chin oraz aktywnej polityce przemysłowej mającej na celu wzmocnienie konkurencyjności Ameryki i Europy” – wskazał.

Zobacz także: Rekordowe chińskie inwestycje w Polsce

pap / wnp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz