W czwartek wieczorem niemieckie RBB poinformowało, że pracownicy niemieckiego laboratorium państwowego stwierdzili wysoki poziom rtęci w próbkach wody z Odry. „Wartości są tak wysokie, że nie można wyświetlić wyniku testu i trzeba go powtórzyć” – czytamy.

W niemieckich próbkach wody z Odry odkryto rtęć. W czwartek wieczorem niemieckie RBB poinformowało, że pracownicy niemieckiego laboratorium państwowego stwierdzili wysoki poziom rtęci w próbkach wody. „Wartości są tak wysokie, że nie można wyświetlić wyniku testu i trzeba go powtórzyć” – czytamy. Według RBB nadal nie wyjaśniono, czy rtęć wykryta w próbkach z Odry jest przyczyną masowego umierania ryb. Polski Związek Wędkarski Okręg w Zielonej Górze w związku z doniesieniami o skażeniu rzeki Odry rtęcią zawiesił działania związane z wyławianiem ryb z rzeki.

Władze niemieckie nie zostały ostrzeżone przez stronę polską – donosi Der Tagesspiegel. „To, że śledztwo trwa tak długo – a ludność Brandenburgii została dopiero ostrzeżona o możliwym niebezpieczeństwie tak późno – wynika najwyraźniej z braku raportów ze strony polskich władz”.

Zobacz też: Tony śniętych ryb, martwe bobry i apel o unikanie kontaktu z wodą – katastrofa ekologiczna w Polsce [+VIDEO/+FOTO]

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak przekonują niemieckie media inspektorzy z dolnośląskiego urzędu wodno-lądowego już pod koniec lipca pobrali próbki wody z trzech miejsc. Na początku sierpnia wrocławski urząd wodny poinformował, że wysoka zawartość tlenu w wodzie odbiega od typowych stężeń tlenu w okresie letnim. Możliwe, że do wody dostała się substancja o silnych właściwościach utleniających. Ponadto w dwóch miejscach wykryto substancję toksyczną.

Niemcy przekonują, że strona polska była zobowiązana do poinformowania władz niemieckich. Jednak według Urzędu Ochrony Środowiska Brandenburgii tak się nie stało. Z Polski nie otrzymano żadnego raportu do środy, powiedział rzecznik urzędu, zapytany przez Tagesspiegel. W tym czasie ryby od dawna pływały martwe w wodzie również po stronie niemieckiej.

Burmistrz Frankfurtu René Wilke przekonywał, że poza brakiem doniesień z Polski, również rząd federalny jako właściciel federalnej drogi wodnej oraz kraj związkowy Brandenburgia „nie zdołały rozwiązać powstałych problemów w rozsądnym czasie. Moim zdaniem jest to porażka państwa, która nie może pozostać bez konsekwencji” – powiedział Wilke.

Krytykę wyraził również Lars Dettmann, dyrektor krajowy Związku Rybackiego Brandenburgia/Berlin. „To wielki bałagan, że ludzie w Polsce zauważyli to pod koniec lipca i nic nie powiedzieli” – powiedział. Dlatego władze w Niemczech zbyt długo były „całkowicie nieświadome”. Ilość martwych zwierząt wzdłuż rzeki jest ogromna. „Zakładam, że z łatwością mamy kilka ton martwych ryb”.

Dettmann ma jednak nadzieję, że polskie władze szybko wyjaśnią incydent. „Chciałbym mieć adres, na który mogę wysłać roszczenie o odszkodowanie. Ponieważ to, co tam unosi się martwe, to przyszły połów rybaków”.

Kresy.pl/RBB/Tagesspiegel

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Substancja utleniająca dostała się do wody w okolicach Wrocławia ,wygląda to na na zrzut wody po myciu i odkażeniu wielkich zbiorników lub hal.
    Rtęć przy niemieckim brzegu mnie nie dziwi funkcjonowały tam wielkie zakłady chemiczne. Natleniona woda mogła taki depozyt rtęciowy uruchomić.