We wtorek kanclerz Olaf Scholz podjął decyzję o wstrzymaniu oddania do użytku rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream 2.

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz ogłosił we wtorek wstrzymanie certyfikacji gazociągu Nord Stream 2. „Bez tej certyfikacji Nord Stream 2 nie może być eksploatowany” – podkreślił Scholz, cytowany przez Deutsche Welle.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

470 PLN    (2.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Scholz zwrócił się do resortu gospodarki Niemiec o podjęcie niezbędnych kroków administracyjnych, by gazociąg nie mógł być na razie certyfikowany. To odpowiedź Niemiec na uznanie przez Rosję niepodległości dwóch separatystycznych obszarów na wschodzie Ukrainy.

Ministerstwo ma dokonać „nowej oceny bezpieczeństwa dostaw”, biorąc pod uwagę nowe działania Rosji. Scholz podkreślił, że „sytuacja zasadniczo się zmieniła”.

W poniedziałek wieczorem prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekrety o uznaniu samozwańczych republik donbaskich separatystów. W tekście dekretów znalazło się polecenie oficjalnego wprowadzenia wojsk rosyjskich na obszar Donbasu. We wtorek wiceminister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Andriej Rudenko oświadczył, że Rosja uznała DRL i ŁRL w granicach, w których „władze republik faktycznie sprawują władzę i jurysdykcję”.

W nocy z poniedziałku na wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystąpił z orędziem w reakcji na uznanie przez Rosję separatystycznych republik Donbasu.

Informowaliśmy, że minister zdrowia Wielkiej Brytanii Sajid Javid stwierdził we wtorek w rozmowie ze Sky News, że „inwazja na Ukrainę rozpoczęła się”. „Obudziliśmy się w czarnym dniu dla Europy” – dodał. Zapowiedział, że Wielka Brytania nałoży sankcje.

We wtorek także premier Japonii Fumio Kishida ostro skrytykował uznanie przez Rosję niepodległości separatystycznych regionów w Donbasie. „Rosja narusza suwerenność Ukrainy i prawo międzynarodowe, nie można tego tolerować” – oświadczył.

Z kolei minister spraw zagranicznych Chińskiej Republiki Ludowej Wang Yi zajął ambiwalentne stanowisko w sprawie sytuacji na Ukrainie. Szef chińskiej dyplomacji uznał we wtorek, że należy uszanować uprawnione obawy w kwestii bezpieczeństwa każdego państwa. Słowa takie chiński minister miał wypowiedzieć w rozmowie telefonicznej z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem.

Zobacz także: Rosja utworzy stałe bazy wojskowe na terenie DRL i ŁRL

dw.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz