Rosja uznała DRL i ŁRL w granicach, w których władze republik faktycznie sprawują władzę i jurysdykcję. Poinformował o tym wiceminister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Andriej Rudenko.

Tymczasem sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział , że Rosja uznaje DRL i ŁRL w granicach, „w których się proklamowały”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Decyzję o rozmieszczeniu armii rosyjskiej na terytorium DRL i ŁRL podejmą prezydent Rosji i przywódcy republik „w zależności od sytuacji”, powiedział Pieskow.

„Ługańska i Doniecka Republika Ludowa są uznawane w regionach o tej samej nazwie” – stwierdził również Leonid Kałasznikow, przewodniczący Komisji Dumy Państwowej ds. WNP.  „Teraz republiki kontrolują tylko część obwodów donieckiego i ługańskiego, ale ich państwowość rozciąga się na pozostałe terytoria” – wyjaśnił.

fot. kommersant.ru

Jak informowaliśmy, podpisane w poniedziałek wieczorem przez prezydenta Rosji dekrety o uznaniu państwowości Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej zostały już opublikowane na oficjalnym rosyjskim serwisie informacji prawnej. Znalazły się w nich artykuły sankcjonujące operację rosyjskich wojsk w tych republikach. Rosja utworzy stałe bazy wojskowe na terenie DRL i ŁRL w ramach porozumień o wspólnej obronności. W odpowiedzi USA nałożyły sankcje na samozwańcze republiki.

„Ługańska Republika Ludowa wezwie Ukrainę do dobrowolnego wycofania wojsk z obwodu ługańskiego, w przeciwnym razie podejmie działania” – powiedział we wtorek wiceprzewodniczący parlamentu ŁRL Dmitrij Choroszyłow.

W nocy z poniedziałku na wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystąpił z orędziem w reakcji na uznanie przez Rosję separatystycznych republik Donbasu.

„Ukraina jednoznacznie kwalifikuje ostatnie działania Federacji Rosyjskiej jako naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej naszego państwa” – oświadczył prezydent Zełenski. Podkreślił, że za wszystkie konsekwencje nowej sytuacji będzie odpowiadać Moskwa.

Od czwartku sytuacja w rejonie linii kontaktowej w Donbasie robiła się coraz bardziej napięta. Strona rządowa i separatyści wzajemnie oskarżali się o prowadzenie ostrzału, w tym z broni ciężkiego kalibru – artylerii kal. 122 mm i ciężkich moździerzy. W piątek przywódca DRL Denis Puszylin ogłosił masową ewakuację ludności do obwodu rostowskiego w Rosji twierdząc, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski „w najbliższym czasie” da rozkaz do „inwazji na terytorium Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych”. Tuż po Puszylinie podobną decyzję podjął przywódca Ługańskiej Republiki Ludowej Leonid Pasiecznik.

Jak pisaliśmy, w sobotę przywódcy separatystycznych republik ludowych w Donbasie ogłosili powszechną mobilizację, żeby „powstrzymać agresję Kijowa”.

Według Ukraińskich Sił Zbrojnych 19 lutego separatyści naruszyli zawieszenie broni 136 razy, z czego w 116 przypadkach stosowano broń zabronioną przez porozumienia mińskie. Dwóch ukraińskich żołnierzy zginęło, a pięciu zostało rannych.  Według separatystów z ŁRL Ukraińcy naruszyli zawieszenie broni 49 razy, także przy użyciu broni zabronionej przez porozumienia mińskie.

Ukraińcy poinformowali o 80 naruszeniach broni 20 lutego, głównie przy wykorzystaniu broni zakazanej przez porozumienia mińskie. Separatyści oskarżyli Kijów o śmierć 3 cywili i ostrzał obiektów cywilnych. Poinformowali również o częstszym wykorzystywaniu przez siły ukraińskie dronów Bayraktar w rejonie Donbasu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ukraińcy poinformowali o 84 naruszeniach zawieszenia broni w przeciągu całego 21 lutego. Przed oficjalnym uznaniem DRL i ŁRL „ukraińscy dywersanci” mieli naruszyć granicę Federacji Rosyjskiej.

„Test sił reakcji Państwa Związkowego będzie kontynuowany ze względu na wzrost aktywności wojskowej w pobliżu zewnętrznych granic Państwa Związkowego i pogorszenie sytuacji w Donbasie” – powiedział w niedzielę minister obrony Białorusi gen. Wiktor Chrenin. Oznacza to, że rosyjskie wojska pozostaną na Białorusi przez bliżej nieokreślony czas.

Kresy.pl / novayagazeta.ru

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz