Niedługo na Zaolziu usłyszymy zapowiedzi pociągów po polsku. Rządowa Rada do spraw Mniejszości Narodowych wystąpiła już ze stosownym wnioskiem do czeskiego zarządcy infrastruktury kolejowej.

Pod koniec września komunikaty w języku polskim pojawią się łącznie na 14 stacjach i przystankach.

Dotychczas zapowiedzi pociągów wygłaszane były w języku czeskim, a także – na międzynarodowych trasach – po angielsku i niemiecku.

Zmiany podyktowane opracowaniem przez resort dokumentu w sprawie standardów komunikatów na kolei. Wprowadzenie nowego języka jest wymogiem Rady Rządowej ds. Mniejszości Narodowych. Wytyczne w tej sprawie nadano już w zeszłym roku.

„Komunikaty będą wprowadzone dla wszystkich pociągów zgodnie z ustalonym standardem informowania pasażerów” – poinformowała Nela Friebová, rzeczniczka prasowa Správy železnic, zarządcy infrastruktury. Zapowiedzi w języku polskim zostaną wprowadzone na Ziemi Cieszyńskiej w kraju morawsko-śląskim, gdzie występuje silna reprezentacja mniejszości polskiej. „Oczekiwana data wprowadzenia zmian to koniec września tego roku” – dodaje Friebová.

Zapowiedzi po polsku pojawią się w miejscach, gdzie już od łuższego czasu funkcjonują dwujęzyczne tablice z nazwami obiektów – po czesku i polsku. Zmiany obejmą: przystanek Mosty u Jablunkova (Mosty koło Jabłonkowa), stację Mosty u Jablunkova (Mosty koło Jabłonkowa), Bocanovice (Boconowice), Návsí (Nawsie), Hrádek (Hrádek nad Nysą), Bystřice (Bystrzyca), Vendryně (Wędrynia), Třinec centrum (Trzyniec Centrum), Třinec (Trzyniec), Třinec-Koňská (Trzyniec-Końska), Ropice zastávka (Ropica przystanek), Český Těšín (Czeski Cieszyn), Chotěbuz (Kocobędz) oraz Petrovice u Karviné (Piotrowice koło Karwiny).

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Obecnie zapowiedzi kolejnych stacji po polsku i po czesku można spotkać w pociągach Kolei Czeskich kursujących po pograniczu polsko-czeskim.

Jak informowaliśmy w marcu br., w Czechach rozpoczął się spis ludności, przeprowadzany co 10 lat. Ma on wykazać m.in., jak liczna jest polska mniejszość, szczególnie Polacy na Zaolziu – na Kresach Południowych. Polskie organizacje apelują do Polaków, żeby deklarowali polską narodowość.

Wśród spisowych pytań znajdują się dwa, na które odpowiedź nie jest obowiązkowa: o narodowość i wyznanie. Istnieje możliwość wpisania podwójnej narodowości, w związku z czym przedstawiciele organizacji Polaków z Czech apelują do rodaków czujących się Polakami, aby wpisywali tylko jedną narodowość – polską. Wynika to z tego, że choć tzw. podwójna narodowość będzie ujmowana w statystykach, to jednak nie będzie miała wpływu na sytuację polskiej mniejszości. Od liczby osób deklarujących narodowość polską będzie między innymi zależała wysokość przyszłego finansowania polskich organizacji, szkół oraz zachowanie dwujęzycznych nazw w niektórych powiatach. Spis powinien też pokazać sytuację polskiej mniejszości na Zaolziu, które również są częścią Kresów.

Według poprzednich spisów ludności, w 1991 roku w Czechach było 59,3 tys. Polaków, a w 2001 roku – 59,1 tys.. Spis z 2011 roku wykazał 39,2 tys. Polaków, z tego 28,4 tys. żyło na Zaolziu. Należy jednak zaznaczyć, że w trakcie ostatniego spisu nie określono.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W rozmowie z red. Karolem Kaźmierczakiem sprzed dwóch lat Helena Legowicz, prezes Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego, największej organizacji działającej w środowisku Polaków na Zaolziu, komentowała tę kwestię. Zwracał uwagę m.in. na trwające tam procesy asymilacyjne, które dotykają także tamtejszych Polaków:

„Żyjemy w innym państwie więc ta asymilacja jest nieuchronna mimo, że staramy się w naszych organizacjach podkreślać naszą polskość. Jednak mniejszość urodzona i wychowana w innym państwie często ma już inny pogląd na patriotyzm, na polskość. Na pewno spisy ludności nie oddają w pełni tego w jaki sposób społeczeństwo odczuwa swoją polskość, ponieważ w metodyce spisu ludności można było podać także narodowość śląską, morawską, w spisie z 2011 r. można było podać nawet dwie narodowości. Zatem w jaki sposób urząd statystyczny to wszystko liczy? Są to jednak realne liczby. Polacy mieszkają tutaj, na terenie Zaolzia, jak nazywana jest czeska strona Śląska Cieszyńskiego, ale mieszkają licznie także w innych regionach, czy raczej miastach Republiki Czeskiej. Wyjechali za pracą, ale korzeniami czują się nadal związani z polskością. Wśród Polaków uwzględnionych przez spis ludności na pewno znajdują się również imigranci. Dzisiaj poruszamy się w Europie za pracą, za innymi warunkami życia, stąd  te skupiska Polaków tworzą się szczególnie w miastach, zwłaszcza dużych, jak Brno czy Praga. Jest tam Klub Polski, który sięga tradycjami XIX wieku. Jest klub „Polonus” w Brnie, ale tam w większości są to Polacy, którzy pozostali po studiach i tam się też osiedli”.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Kresy Południowe [+FOTO]

Czytaj także: O Polakach na Zaolziu

Kresy.pl / rynek-kolejowy.pl / zwrot.cz

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz