Szefowie rządów Grupy Wyszehradzkiej nie przyjadą na szczyt Unii Europejskiej poświęcony migracji, który odbędzie się w niedzielę w Brukseli.

Taką zapowiedź przedstawił w czwartek premier Węgier Viktor Orban po spotkaniu szefów rządów krajów V4 w Budapeszcie. Uczestniczyli w nim obok premiera Węgier, premier Czech – Andrej Babisz, Słowacji – Peter Pellegrini i Polski – Mateusz Morawiecki.

– Organizacja polityczna migracji nie jest w rękach samego Donalda Tuska – powiedział Orban po spotkaniu państw Grupy Wyszehradzkiej z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem. Zaznaczył przy tyn, że szef Rady Europejskiej w piątek będzie gościł na Węgrzech.

– Nie możemy się spieszyć w tym względzie, dlatego właśnie uważamy, że to nie Komisja Europejska powinna organizować szczyty szefów rządów. To jest w gestii Rady Europejskiej – ocenił węgierski premier.

Chcielibyśmy podkreślić, że premierzy Grupy Wyszehradzkiej nie będą uczestniczyć w niedzielnym spotkaniu, dlatego, że nie byłoby to właściwe – powiedział Orban dziennikarzom. W jego ocenie w kontekście zasad obowiązujących w Unii Europejskiej „nie wiadomo czym to spotkanie właściwie jest”.- Dlatego – cokolwiek się wydarzy – nie będziemy uczestniczyć w niedzielnym spotkaniu – podkreślił.

30 czerwca Węgry zakończą sprawowanie prezydencji w Grupie, 1 lipca obejmie ją Słowacja. Austria 1 lipca obejmie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej.

Przypomnijmy, że w tym tygodniu w parlamencie Węgier uchwalono poprawkę do konstytucji dotyczącą imigrantów. Zapisano w niej , że na Węgrzech nie wolno osiedlać obcej ludności, która nie ma prawa pobytu i swobodnego przemieszczania się. Również w środę Węgry przyjęły pakiet ustaw antyimigracyjnych, nazywanych „Powstrzymać Sorosa”, w których przewidziano m.in. że za finansową i organizacyjną pomoc nielegalnym imigrantom groziłaby kara do roku pozbawienia wolności.

Przeczytaj: Niebezpieczny imigrant ze Sri Lanki przybył do Niemiec przez Polskę [+FOTO]

rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz