Budowanie mostów między Europą a Rosją nie może odbywać się ponad głowami Europy Środkowej i Wschodniej – stwierdził premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do słów prezydent Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera.

Steinmeier w niedzielnym wywiadzie dla Rheinische Post opowiedział się za ukończeniem gazociągu Nord Stream-2, przy czym odwołał się do argumentu historycznego, mówiąc, że ​​„dla Niemców ważny jest inny, zupełnie inny wymiar – spojrzenie na szybko zmieniającą się historię Rosji”. Prezydent Niemiec przypomniał, że ​​22 czerwca przypada 80. rocznica niemieckiego ataku na Związek Radziecki, w wyniku którego w ZSRR zginęło ponad 20 milionów ludzi. „To nie usprawiedliwia dzisiejszej błędnej polityki Rosji, ale nie mamy prawa tracić z oczu tego szerszego kontekstu” – mówił Steinmeier. Słowa te oburzyły m.in. ambasadora Ukrainy w Berlinie. Dziś odniósł się do nich także polski premier Mateusz Morawiecki.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Cieszę się, że Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier przyznał, że skutki II Wojny Światowej mogą wpływać na dzisiejsze decyzje polityczne i ekonomiczne” – napisał Morawiecki w piątek we wpisie na Facebooku.

„Polska nigdy nie otrzymała reparacji – pomimo straszliwych zniszczeń z rąk nazistowskich Niemiec. 6 milionów obywateli polskich zostało zamordowanych. Z ziemią zrównano ponad 1000 miast i wiosek, w tym stolicę Polski, Warszawę. Majątek narodowy, w tym bezcenne skarby naszego dziedzictwa zostały skradzione. Polsce wiele dekad zajęło podniesienie się z tej niewyobrażalnej zapaści i tragedii” – napisał.

Morawiecki dodał, że „wszyscy pamiętamy przemówienie Prezydenta Niemiec wygłoszone w Warszawie z okazji 80. rocznicy wybuchu wojny”. „Padły wtedy ważne słowa o pamięci, odpowiedzialności i wybaczaniu. Powiedział wówczas, że ‚staje boso przed polskim narodem’. Jednak dziś najważniejsze jest to, by stanąć w prawdzie i nazwać pewne fakty po imieniu” – napisał premier.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Prawdą jest to, że Nord Stream 2 jest najgorszą możliwą formą rekompensaty. Jego realizacja nie wyrówna żadnych historycznych rachunków – poprawi jedynie bilans na bieżących rachunkach bankowych udziałowców tego projektu. Mówiąc wprost: to inwestycja, która szkodzi europejskiej solidarności. Jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Europy i jednego z jej największych sąsiadów – Ukrainy. Budowa rurociągu to podarowanie Rosji kolejnego instrumentu szantażu. To dowód słabości, a nie siły europejskiej polityki” – ocenił szef rządu.

Premier podkreślił, że „budowanie mostów między Europą a Rosją nie może odbywać się ponad głowami Europy Środkowej i Wschodniej”. „W przeciwnym razie przypomina to bardziej zaminowanie mostu niż jego wzmacnianie. To przepis na katastrofę, a nie odbudowę” – dodał.

Do wpisu Morawiecki dodał fotografię „spalonej, zrównanej z ziemią dzielnicy Warszawy”, która stanowi „jeden z obrazów symbolizujących niemieckie ‚dokonania’ w okupowanej przez nich Polsce”.

Nord Stream II jednak powstanie?

W sobotę firma Nord Stream 2 AG, operator projektu inwestycji poinformował, że rosyjski statek Fortuna rozpoczął układanie gazociągu Nord Stream 2 na wodach Danii.Minister gospodarki Niemiec uważa, że ​​projekty biznesowe należy oddzielić od reakcji na łamanie praw człowieka – poinformowało Deutsche Welle w niedzielę. Jego zdaniem sprawa Nawalnego nie powinna wpływać na Nord Stream 2.„Relacje biznesowe i projekty biznesowe, które istnieją od dziesięcioleci to jedno, a poważne naruszenia praw człowieka, a nasze reakcje na nie to drugie” – stwierdził Altmaier. Stwierdził on, że wykonawcy powinni kontynuować budowę kontrowersyjnego rurociągu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Minister zabrał głos po piątkowym wirtualnym spotkaniu prezydenta Francji Emmanuela Macrona i kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Przywódcy państw wystąpili wspólnie na konferencji prasowej, równocześnie w Paryżu i w Berlinie. Zgodnie potępili oni działania Rosji względem Nawalnego, nie chcą jednak, by sprawy te wiązać z budową Nord Stream 2 i opowiadają się za dalszymi rozmowami z Moskwą.

„Nie sposób mieć w Europie pokoju i stabilności, jeśli nie jest się w sytuacji umożliwiającej negocjowanie z Rosją” – twierdzi prezydent Francji, Emmanuel Macron. Zaznaczył, że „jako Europejczyk” chce dyskusji między UE i Rosją w sprawach bezpieczeństwa Europy, gdyż bez udziału Rosjan „jest to niemożliwe”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Nastąpiło to po tym, jak Rosja wydaliła część europejskich dyplomatów, oskarżając ich o udział w „nielegalnych” protestach przeciwko uwięzieniu Nawalnego. Wśród wydalonych znalazła się polska dyplomatka. MSZ Polski oświadczył, że działania, za które Rosja wydala Polkę, wynikały z jej statusu dyplomatycznego i były zgodne z Konwencją Wiedeńską. Strona polska oczekuje, że rosyjskie władze cofną swoją decyzję. Jeśli tak się nie stanie, Polska może podjąć „adekwatne kroki”. Zwrócono przy tym uwagę, że decyzję tę zakomunikowano w czasie, gdy w Moskwie przebywał szef unijnej dyplomacji Josep Borrell (według portalu EUObserver Rosjanie ogłosili swoją decyzję podczas wspólnej konferencji Borrella z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem). Borrell podczas wizyty kolejny raz krytycznie wypowiedział się na temat amerykańskich sankcji, które obejmują europejskie firmy zaangażowane w budowę Nord Stream 2.

W podobnym tonie do Altmaiera i Merkel wypowiadał się Gerhard Schroder, były kanclerz Niemiec, a także przewodniczący rady nadzorczej Rosnieftu, największego rosyjskiego koncernu naftowego. Były polityk uważa, że bez Nord Stream 2 Niemcy nie będą w stanie zaspokoić swojego zapotrzebowania na energię w okresie przejścia z tradycyjnych źródeł energii na odnawialne.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Z kolei Norbert Röttgen, szef Komisji Polityki Zagranicznej Bundestagu, zaproponował, aby Rosja, Stany Zjednoczone i Unia Europejska porozumiały się w sprawie moratorium na dokończenie Nord Stream 2. Uważa, że konieczne jest prowadzenie negocjacji oraz upewnienie się, że gazociąg nie zostanie „wykorzystany jako broń geopolityczna przeciwko krajom Europy Wschodniej”.

„Być może to mogłoby wyglądać tak: UE, Rosja i Stany Zjednoczone zgadzają się na moratorium na budowę, ale tym razem nie jako sankcję, ale jako przerwę na rozpoczęcie negocjacji w celu rozwiania największych obaw Zachodu” – oświadczył Röttgen.

W poniedziałek niemiecki dziennik biznesowy Handelsblatt napisał, powołując się na swoje źródła w Waszyngtonie, że USA po raz pierwszy zasygnalizowały Niemcom gotowość do rozmów o zniesieniu sankcji nałożonych na gazociąg Nord Stream 2.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

We wtorek wicekanclerz i minister finansów Niemiec Olaf Scholz (SPD) zapowiedział, że gazociąg Nord Stream 2 zostanie dokończony pomimo istniejących trudności.

Według agencji Bloomberg kanclerz Angela Merkel i prezydent USA Joe Biden przeprowadzą niedługo „nieprzyjemną rozmowę” o Rosji i gazociągu Nord Stream 2. Medium zaznacza, że nasilają się napięcia pomiędzy Niemcami i Stanami Zjednoczonymi. Kanclerz Angela Merkel wspiera projekt gazociągu, aby zachować pokój w koalicji z socjaldemokratami. Gazociąg to także karta przetargowa w rozmowach z nowym prezydentem USA.

Zdaniem agencji „Bloomberg” sytuacja zmieni się diametralnie we wrześniu, kiedy na skutek wyborów kanclerz Merkel opuści swój urząd. „Kanclerz, wie że nadejdzie chwila, w której nowy rząd konserwatystów i zielonych ogłosi to, co oczywiste: gazociągu nie warto było budować i nigdy nie będzie w nim niczego poza powietrzem” – pisze medium.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Agencja zwraca uwagę, że w Europie niska temperatura szybko topi zapasy gazu, które zostały zgromadzone przez poszczególne kraje. Poziom zapasów w podziemnych magazynach w Europie spadł do 49,83 proc. – pokazują dane portalu Gas Infrastructure Europe. W Niemczech pozostało 42,44 proc., we Francji – do 39,65 proc., na Ukrainie – 52 proc.. Aktualny poziom zapasów UE jest niższy o 2,77 proc. od średniej z ostatnich pięciu lat.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz