Łukaszenko obiecuje rozprawić się z protestującymi

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko ostrzegł, że organy ścigania rozprawią się z demonstrantami w kraju, ponieważ rząd „nie ma gdzie się wycofać” – poinformowała w piątek agencja prasowa Biełta.

Jak donosi w piątek agencja prasowa Biełta, Aleksanr Łukaszenko zapowiedział rozprawienie się z demonstracjami w kraju.

„Na dzień dzisiejszy nie będziemy brać jeńców. Jeśli ktoś dotknie wojskowego [pouczyłem już generałów], powinien opuścić to miejsce przynajmniej bez rąk. Mówię to publicznie, aby niech wszyscy zrozumieją nasze dalsze postanowienie. Nie mamy gdzie się wycofać i nie zamierzamy się wycofywać. Jesteśmy gotowi i będziemy działać” – powiedział Łukaszenko cytowany przez agencję prasową Biełta.

Zobacz też: Łukaszenko znów straszy polskimi flagami w Grodnie, wzywa do uzbrajania byłych wojskowych i tworzenia „drużyn ludowych”

„Mamy dość. Od samego początku nakreśliłem czerwoną linię, których nikt nie może przekroczyć. Przekroczyli granice w wielu miejscach, wspominałem o tym” – stwierdził białoruski lider. „Dlatego ci, którzy dzisiaj zakłócają kolejowe systemy sygnalizacji, ci którzy wieszają faszystowskie flagi na napowietrznych liniach energetycznych, innymi słowy ci, którzy próbują zniszczyć i zdestabilizować infrastrukturę państwa, muszą mieć świadomość, że rząd zapewni stanowczą reakcję na ich działania” – dodał.

Łukaszenko zwrócił uwagę, że organizatorzy i uczestnicy protestów przeszli już „siedem lub osiem etapów podręcznikowej kolorowej rewolucji” i zamierzają przejść w kierunku radykalizacji.

Zobacz też: Łukaszenko chce wzmocnienia granicy z Polską, Ukrainą i państwami bałtyckimi

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Jeśli ktoś myśli, że zaraz się spakuję i wyjadę… słuchajcie, zdarzały się sytuacje, kiedy ktoś prawdopodobnie by się trząsł. Ale generałowie, którzy rozmawiają ze mną cały czas widzieli, że ani jeden włos na mojej głowie się nie poruszył. Mieliśmy gorsze czasy, kiedy samochody płonęły na ulicach, anarchiści i szumowiny z całego świata przyjeżdżali  w połowie lat 90. Wciąż to pamiętam. Przetrwaliśmy to wszystko” – powiedział Łukaszenko.

„Chcę, aby nie tylko obecni dzisiaj funkcjonariusze, ale i wojsko zrozumiało, że wojna nie jest taka jak kiedyś, że zaczyna się od zewnętrznej agresji. Każda wojna zacznie się od wewnątrz, w naszym kraju. Dlatego każdy powinien zrozumieć, że zmobilizujemy wszystko, co mamy, aby chronić nasz kraj, naszą ziemię i nasze rodziny, nasze dzieci. Chciałbym, żebyście to zrozumieli ”- zacytowała Łukaszenkę agencja prasowa Biełta.

Zobacz też: Łukaszenko stwierdził, że wybory prezydenckie w Polsce zostały sfałszowane

Kresy.pl/Biełta

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz