Piotr Tyma, negacjonista wołyński i szef Związku Ukraińców w Polsce promuje na portalu społecznościowym post opublikowany na grupie „Zakerzonie to Ukraińska Ziemia”, zamieszczającej treści podważające polskość części ziem południowo-wschodniej Polski i propagujące banderyzm.

Prezes Związku Ukraińców w Polsce, negacjonista wołyński Piotr Tyma, zamieścił na swoim profilu społecznościowympost ukraińskiego historyka Eugeniusza Misiło, opublikowany w ukraińskojęzycznej grupie społecznościowej „Zakerzonie to Ukraińska Ziemia”.

Misiło pisze, że kończy pracę nad książką „o Ukraińcach więzionych w polskim komunistycznym obozie Jaworzno” w latach 1947-49 i poszukuje fotografii więźniów do tej publikacji.

Na grupie „Zakerzonie to Ukraińska Ziemia” publikowane są m.in. przedruki artykułów z „Ukraińskiej Prawdy”, w tym dotyczące „Polskiej Okupacji Zachodniej Ukrainy w latach 1919-1939”. Promowano również petycję do władz Kijowa ws. postawienia pomnika Stepana Bandery, a także ukraińskie materiały informacyjne i propagandowe lansujące koncepcję Zakerzonie.

Termin „Zakerzonie” został ukuty przez emigracyjnych historyków ukraińskich i według ich wykładni oznacza obszar na zachód od linii Curzona, pozostający historycznie ukraińskim terytorium etnicznym. Obejmuje część obszaru obecnych województw: podkarpackiego, małopolskiego i lubelskiego. Faktycznie, na większości tych terenów ludność ukraińska stanowiła niewielki odsetek. Ponadto, nazwę „Zakerzoński Kraj” w strukturze organizacyjnej OUN nosiły tereny znajdujące się w pojałtańskich granicach Polski.

Jak informowaliśmy, w sierpniu ub. roku ukraiński IPN promował ekspedycję na „etniczne ziemie ukraińskie, które teraz należą do Polski”. Na stronach Instytutu kierowanego przez Wołodymyra Wiatrowycza zacytowano m.in. wypowiedź komendantki obozu, Krystyny Dubnyckiej, która powiedziała, że obóz ten już po raz siódmy „odbędzie się na terytorium Zakerzonia”.

Wcześniej Tyma promował także zaproszenie na „kolejne spotkanie z cyklu „Rozbieranie Śląska””, z udziałem dziennikarza Marka Łuszczyny, autora książki „Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne”, promowanej przez środowiska ślązakowskie. Książka dotyczy m.in. obozów w Świętochłowicach – Zgodzie oraz w Łambinowicach oraz zbrodni, których dopuszczali się ich komendanci, w tym zbrodniarz wojenny pochodzenia żydowskiego Salomon Morel.

Na początku styczniaTyma zamieścił na swoim profilu na Facebooku link do wydarzenia, organizowanego przez ślązakowskiRuch Autonomii Śląska„Marsz Pamięci o Zgodzie”. – Upamiętniamy w ten sposób więźniów sowieckich i polskich komunistycznych obozów koncentracyjnych, deportowanych do ZSRR i innych cywilnych ofiar Tragedii Górnośląskiej –piszą organizatorzy.

facebook.com / Kresy.pl

Reklama



9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • madmike :

      Chyba pytanie retoryczne, bo tylko ktoś mocno ograniczony może nie znać odpowiedzi. Ogólnie kolejna wroga inicjatywa ukrów żyjących na koszt polskich podatników. Kiedy wreszcie ktoś z władz zdecyduje się powiedzieć dość? Kiedyś ukry wrzeszczały, że Polska okupuje zach. Ukrainę. Od krzyku szybko przeszło się do napaści, mordów a wreszcie do ludobójstwa. Czy może zaraz usłyszymy, iż w ramach porozumienia pokojowego z Rosją, nasi „sojusznicy” oddadzą ukrom część naszego obecnego terytorium aby poczuli się lepiej?

      • tagore
        tagore :

        Niedługo wizyta Pani Kanclerz pragnącej przedstawić Polsce ultimatum pt. :z nami lub przeciwko nam.
        Działania ukraińskich polityków ładnie pasują do układanki. Ukraina prowadzi politykę w cieniu Niemiec
        i liczy na ich wdzięczność. Nieprzypadkowo tak zwalczali Trampa.

        tagore

  1. mop :

    Współdziałanie z neobanderowcami PISOMATOŁÓW i kwitnie w najlepsze. Np.”TW” „Bolek-Wałęsa” z fundacji skromnie nazwanej jego imieniem zaopatruje w 200 tys. euro majdanowców. W składzie delegacji odbierającej tę nagrodę znalazł się, prócz Witalija Kłyczki, również szef skrajnie szowinistycznej partii „Swoboda” – Oleg Tiahnybok.W kilka dni potem Wałęsa poleciał do Kijowa, gdzie w cerkwi składał kwiaty i bił pokłony przed tablicą upamiętniającą tzw. „bohaterów” Ukrainy. Owi „bohaterowie”, to bandyci z UPA, którzy w sposób wyjątkowo bestialski dokonali ludobójstwa na 200 tys. Polaków i 80 tys. Ukraińców, o innych narodowościach nie wspominając.
    Czy upodlenie ma jeszcze jakieś granice? Wałęsa jednak nie był pierwszy w hołdach.
    Pamiętajmy, że prezes PiS pod czarno-czerwonym sztandarem OUN-UPA wzniósł pozdrowienie „Sława Ukraini. Herojam sława!” PRZYPOMINAM CO TO ZA POZDROWIENIE!
    To zawołanie-pozdrowienie („Sława Ukraini. Herojam sława!”) banderowskich bojówkarzy. Po każdym zakończonym akcie mordu na bezbronnej ludności cywilnej Kresów taki właśnie okrzyk wznoszono.
    Jeśli prezes największej partii opozycyjnej nie wiedział co to za sztandar i co to za pozdrowienie, to powinien się dowiedzieć. Jeśli jednak wiedział, to niech nie przyznaje się do patriotyzmu. Taki okrzyk jest bowiem deptaniem pamięci polskich męczenników.
    NALEŻY ZAKAZAĆ działnośc Związku Ukraińców w Polsce, gdyż ta nacjonalistyczna szowinistyczna organizacja promuje nazistowskie doktryny Bandery oraz Szuchewycza.
    Młodzi ukraińcy zamieszkali w Polsce są HODOWANI na LUDOBUJCZYCH ANTY-POLSKICH DOKTRYNACH ukraińskich NAZISTÓW.
    Obecna sytuacja jest możliwa,bo Kaczyńscy, Tusk, Komorowski z piedestałów władzy „warszawki” dopuścili się ZDRADY, wspierając NAZISTÓW ukraińskich z „Prawego Sektora” i „Swobody” których celem było i jest ZŁAMANIE kręgosłupa moralnego Polaków.
    Zdrady Polskiej Racji Stanu dopuściły się również ANTY-polskie partie-gangi z PO, PiS, SLD …
    Posłuchajcie i KONIECZNIE obejżyjcie jak nacjonalista UKRAINSKI z polskim obywatelstwem Piotr Tyma zamieszkały w III RP, obecny prezes Związku Ukraińców w Polsce – BRONI spadkobierców oraz LUDOBUJCZĄ spuściznę ukraińskich UPA-wców morderców Szuchewycza i Bandery:

    http://youtu.be/crRYWwT9-wE