Wiceminister rodziny i pracy: Ukraińcy już nie chcą pracować w Polsce za grosze

Oczekiwania płacowe Ukraińców w Polsce rosną, a zniesienie wiz nie spowodowało odpływu ukraińskich pracowników na zachód Europy – powiedział PAP wiceminister rodziny i pracy Stanisław Szwed w wywiadzie opublikowanym w niedzielę.

Wiceminister zapytany o wpływ zniesienia wiz do UE dla Ukraińców na polski rynek pracy ujawnił, że prognozowany przez niektórych komentatorów odpływ pracowników ze Wschodu do krajów Europy Zachodniej nie nastąpił. Wiceszef resortu rodziny i pracy przypomniał, że przeszkodą dla podejmowania tam pracy przez osoby spoza UE jest wciąż konieczność uzyskania pozwolenia na pracę (na przykład w Niemczech), a także dopuszczalny krótki okres pobytu bez posiadania wizy (90 dni w 180 dniach). O tym, że zjawisko pracy cudzoziemców ze Wschodu nie zmniejsza się, świadczą także dane z urzędów pracy.

Z danych powiatowych urzędów pracy wynika, że liczba oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcowi dla pracowników m.in. z Ukrainy stale wzrasta, mamy ich teraz ponad 1 mln 500 tys. Złożyło je 75 tys. pracodawców. Szacujemy, że w Polsce pracuje łącznie ok. 1 mln pracowników ze wschodu. – mówił wiceminister.

Stanisław Szwed przypomniał, że od 2018 roku wchodzą nowe regulacje dotyczące zatrudniania cudzoziemców, m.in. wprowadzenie odpłatności oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca i kary dla korzystających z usług nielegalnych pośredników. W jego przekonaniu mają one ograniczyć nadużycia związane z nielegalnym zatrudnianiem gastarbeiterów. Ponadto opłaty wspomogą budżety powiatów, które są mocno obciążone obsługą pracodawców, którzy chcą zatrudnić cudzoziemców.

Wiceminister zapytany o charakter pracy, jaką najczęściej podejmują cudzoziemcy, powiedział, że zmienia się jej struktura i rozłożenie geograficzne. W poprzednich latach dominowała praca w rolnictwie, obecnie coraz częściej pracownicy ze Wschodu są zatrudniani w budownictwie i przetwórstwie przemysłowym oraz w handlu. Zmniejszyła się także dominacja województwa mazowieckiego, jeśli chodzi o liczbę wystawianych oświadczeń. Szwed zauważył także, że oczekiwania płacowe Ukraińców rosną.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeważnie zatrudniani są do tzw. prac prostych, które nie wymagają wysokich kwalifikacji: pomocnicy w gospodarstwie, praca przy maszynach, czy przy taśmie, ale także opiekunki. Obywatele z Ukrainy już prawie nie podejmują pracy za niskie stawki, tak jak to było kiedyś. Dziś stawka 13 zł na godz. w rolnictwie jest dla nich często nie do przyjęcia. Wiedzą, że za podobne pieniądze mogą np. pracować w sklepie, czy w innym dogodnym miejscu. To pokazuje, że sytuacja na rynku pracy zmieniła się. – powiedział wiceszef resortu rodziny i pracy.

Według niego także coraz częściej przyjeżdżają do Polski pracownicy wykwalifikowani – kierowcy, informatycy, konsultanci itp. Jedynie w tym roku wydano im ponad 180 tys. zezwoleń, o ponad 50 tys. więcej niż w 2016 roku. Wiceminister ujawnił, że trwają prace nad przepisami, które ułatwią osiedlanie się w Polsce na stałe cudzoziemcom, którzy wykonują zawody najbardziej pożądane w polskiej gospodarce.

CZYTAJ TAKŻE: Dr Mech dla Kresów.pl: projekt ściągania Ukraińców i nadawania im obywatelstwa jest zabójczy

Kresy.pl / PAP

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    greg :

    Jeśli nie chcą pracować u nas za 13 zł/h, to niech wypie.dalają dalej na zachód, tam dostaną kopa w dUPAę (bo w odróżnieniu od głupiej i naiwnej Polski i jej banderofilskich nie-rządów, pozostałe kraje UE bronią dostępu pracowników spoza Unii do swoich rynków pracy) i wylądują znowu u siebie dostając za to samo 20 grn/h czyli niecałe 3 zł/h.

    • Avatar
      jwu :

      @greg 100/100.Pozostałe kraje UE bronią dostępu do swoich rynków pracy,a w Polsce nie.Tamte kraje, mają swój rodzimy przemysł,a my obce korporacje nastawione na zyski.Zyski ,które im zapewnia tania siła z Ukrainy.I dlatego Ukraińcy (naród z poza UE) mają takie same przywileje w Polsce jak pozostali członkowie unijni.Ciekawe co będzie ,jak staną się zbyt drodzy dla korporacji ?A być może są takie plany ,że te korporacje docelowo tam (na Ukrainie) wylądują i teraz szkolą w Polsce swoich ukraińskich pracowników ?