Morawiecki: Europejski Trybunał Praw Człowieka to bardzo specyficzna instytucja

Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego Europejski Trybunał Praw Człowieka „to bardzo specyficzna instytucja”, której orzeczenia nie mogą stać wyżej niż zasady wynikające z polskiej konstytucji. To reakcja na wyrok Trybunału, korzystny dla odwołanych sędziów.

We wtorek Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) przychylił się do skargi polskich sędziów i orzekł, że Polska naruszyła przepis Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mówiący o prawie do rzetelnego procesu sądowego. Chodzi o sprawę z 2019 roku, gdy sędziowie Alina Bojara i Mariusz Broda złożyli skargę do ETPCz po tym, jak rok wcześniej zostali zwolnieni przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę z funkcji wiceprezesów Sądu Okręgowego w Kielcach. Uczyniono to na podstawie przepisów umożliwiających wydanie takiej decyzji bez podania powodów i możliwości odwołania się od niej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

O sprawę zapytano premiera Mateusza Morawieckiego. Szef rządu powiedział, że „Europejski Trybunał Praw Człowieka, czyli instytucja Rady Europy, to nie jest instytucja Unii Europejskiej”. Jego zdaniem, ETPCz „jest bardzo specyficzną instytucją”. Przyznał, że Polska się z nią liczy i współpracuje, ale podkreślił, że „bezwzględną wyższość” i „priorytet stosowania” mają zasady wynikające z polskiej konstytucji.

 

– Bardzo szanujemy Trybunał, ale realizujemy nasze programy, w tym reformy wymiaru sprawiedliwości zgodnie z naszymi priorytetami i z naszym harmonogramem – powiedział Morawiecki.

Sędziowie Bojara i Broda zostali zwolnieni z funkcji wiceprezesów Sądu Okręgowego w Kielcach w oparciu o nowelizację Prawa o ustroju sądów powszechnych z lipca 2017 roku. Nowela umożliwiła ministrowi sprawiedliwości podejmowanie takich decyzji bez konieczności przedstawiania ich uzasadnienia i możliwości odwołania się od nich. Rząd PiS twierdzi, że miało to ułatwić wprowadzenie reformy sądownictwa w Polsce. Z kolei sędziowie argumentowali, że usunięcie ich z funkcji było bezprawne i arbitralne oraz, że nie mieli możliwości odwołania się od tej decyzji.

Według ETPCz, Polska naruszyła artykuł 6. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka traktujący o prawie do rzetelnego procesu sądowego. Uznał m.in., że „odwołanie skarżących opierało się na przepisie prawnym, którego zgodność z wymogami państwa prawa wydaje się wątpliwa”. Trybunał nakazał wypłacenie przez Polskę odszkodowania – po 20 tys. euro dla każdego sędziego z osobna.

interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz