Gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych, w rozmowie z RMF FM krytycznie skomentował organizowanie przez Polskę, wspólnie z Amerykanami, konferencji o wyraźnie antyirańskim charakterze. „Nie jest to miejsce dla Polski, żeby w tę grę wchodzić”.

W piątek w rozmowie na antenie RMF FM gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych był pytany m.in. o zyski, jakie Polska miałaby mieć z organizacji w Warszawie, wspólnie z Amerykanami, konferencji ws. Iranu.

Przeczytaj: MSZ: w konferencji ws. Bliskiego Wschodu chce wziąć udział kilkadziesiąt państw

– Na pewno nic nie możemy uzyskać – powiedział generał, który krytycznie ocenia tę inicjatywę. Jego zdaniem decyzja o zorganizowaniu tego międzynarodowego spotkania na pewno była sondowana przez USA, kanałami dyplomatycznymi i nie podjęto jej ad hoc. – Sondowano, kto taką konferencję mógłby wziąć na siebie. Podejrzewam, że w wyniku takich zapytań od Amerykanów Polacy zadeklarowali [chęć-red.], ale nie biorąc pod uwagę możliwych konsekwencji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

PRZECZYTAJ: Iran: „Polska powinna uświadomić sobie prawdziwe intencje USA”. Co wiceszef MSZ usłyszał w Teheranie

Zdaniem gen. Skrzypczaka, Bliski Wschód nie leży w obszarze zainteresowania strategicznego Polski, tylko USA i ich sojuszników, „po części może i nas, ale nie bezpośrednio”, a także Rosji, Chin i Turcji.

– Iran jest partnerem i Rosji, i Chin. I nie jest to miejsce dla Polski, żeby w tę grę wchodzić – uważa generał. Pytany o to, czy wobec tego, że może to być elementem gry dotyczącej stałej obecności sił USA w Polsce, warto w to wejść powiedział, że to nie powinno być w ten sposób warunkowane. – Jeżeli taka byłaby gra Amerykanów, to jest to bardzo zła gra, traktowanie Polaków bardzo źle, tak być nie powinno – powiedział gen. Skrzypczak, krytycznie patrząc też na wycofywanie się Stanów Zjednoczonych z Syrii.

Jego zdaniem, kompromisowym wyjściem z sytuacji byłoby przeniesienie tej konferencji gdzie indziej. Gdzieś, gdzie tego typu konferencje się zawsze odbywają, „na przykład w Genewie, gdzieś w państwie neutralnym”. – Możemy być nawet inicjatorem takiej konferencji tam – ale nie u nas, bo będziemy identyfikowani jako sojusznicy Amerykanów – mówił Skrzypczak.

Wcześniej generał dość sceptycznie komentował też zachwalany przez MON zakup czterech śmigłowców S-70i Black Hawk dla polskich Wojsk Specjalnych od PZL Mielec, należących do amerykańskiego koncernu zbrojeniowego Lockheed Martin :

– Wojska specjalne dostały pierwsze śmigłowce i wydaje się, że tych śmigłowców wojskom specjalnych wystarczy, ponieważ wydaje się, że ta przyszła wojna nie będzie się odbywała z użyciem tych śmigłowców. Nowe technologie, nowe rozwiązania, nowe systemy uzbrojenia dyskwalifikują śmigłowce tego typu. (…) Jeśli chodzi o ich kadłuby, to będą robione w Polsce, ale jeśli chodzi o wyposażenie wewnętrzne, to to wszystko będzie importowane.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Generał podkreślał też, że te śmigłowce nie będą, jak mówił premier Mateusz Morawiecki, zbudowane w Polsce, ale zmontowane, czyli złożone.

– My nie mamy w polskich technologiach takich systemów, jakie są montowane na śmigłowcach dla wojsk specjalnych, wszystko to jest implementowane od Amerykanów. Proszę pamiętać jeszcze jedną rzecz, że Mielec to jest fabryka, w której nie ma kapitału polskiego. Jest sto procent kapitału obcego. Niech ktoś z tych, którzy decydują o zakupach, powie naszemu podatnikowi, ile z pieniędzy, które MON wydaje, zostaje w kraju – mówił były dowódca Wojsk Lądowych.

Podkreślił też, że warto zastanowić się nad tym „żeby Polska odzyskała część udziałów w polskich fabrykach śmigłowców w Świdniku i Mielcu”. – Sto procent kapitału obcego nie gwarantuje nam oczekiwanych przez podatnika zysków dla polskiego państwa – dodał. W innej części rozmowy, odnosząc się do swoje nowej książki zatytułowanej „Jesteśmy na progu wojny” podkreślił, że wyklucza konflikt zbrojny z Rosją. – Rosji wojna bezpośrednia, w roli agresora, jest niepotrzebna. Oni do nas nie przyjdą, bo wiedzą, że z Polakami będą mieli wielkie problemy.

Rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Co za ekspert, prawdziwy geniusz. Za uwalenie przejęcia od Niemiec ich patriotów czym się kiedyś chwalił powinien siedzieć wraz z kolegami.
    Koreańczycy zapłacili Berlinowi dużo więcej niż kwota za którą nam je oferowano i wydali pieniądze na ich modernizację , wszystko dlatego ,że nie mieli takiego geniusza jak Skrzypczak by przed takim nieszczęściem jak przejęcie tego złomu ich uratował.